Czy otyłość jest chorobą i dlaczego sama dieta jej nie leczy
Tak, otyłość jest chorobą przewlekłą, wpisaną do klasyfikacji WHO ICD-10 pod kodem E66, a Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości (PTLO) w zaleceniach klinicznych z 2024 roku opisuje ją jako chorobę, która sama nie ustępuje, a po przerwie w leczeniu wraca. Skoro to choroba przewlekła, leczy się ją jak nadciśnienie: zamiast jednorazowej diety lekarz stawia rozpoznanie, wyznacza cel, przepisuje lek i rozkłada kontrole na lata. Według WHO w 2022 roku chorowało na nią 890 milionów dorosłych na świecie.
Choroba bierze się z układu, który reguluje apetyt. Jelita wydzielają po posiłku hormon GLP-1, a tkanka tłuszczowa stale wydziela leptynę; oba hormony przekazują mózgowi sygnał sytości. U chorego ten sygnał jest osłabiony, uczucie sytości pojawia się później i szybciej mija. Kiedy taka osoba ogranicza jedzenie, organizm reaguje jak na głód: obniża tempo przemiany materii i nasila apetyt. Dlatego po większości diet waga wraca do poprzedniego poziomu, a często go przekracza. Za ten mechanizm odpowiada fizjologia, nie charakter pacjenta, i właśnie na nią działają leki opisane niżej.
PTLO wylicza ponad 200 chorób, do których prowadzi nadmiar tkanki tłuszczowej, przede wszystkim trzewnej, czyli otaczającej narządy w brzuchu: cukrzycę typu 2, nadciśnienie, zaburzenia lipidowe, stłuszczenie wątroby, bezdech senny, chorobę zwyrodnieniową kolan i bioder, niektóre nowotwory. Spadek masy ciała o 5 do 10 procent poprawia ich przebieg, dlatego lekarz na początek wyznacza właśnie taki cel, a nie powrót do wagi sprzed dwudziestu lat.
Ilu dorosłych Polaków ma nadwagę albo otyłość według danych NFZ
Według analizy NFZ z marca 2025 roku, opartej na pomiarach 3,4 miliona dorosłych pacjentów w przychodniach POZ, 35 procent dorosłych ma nadwagę, a 28 procent choruje na otyłość. Nadwagę albo otyłość ma 70 procent mężczyzn w wieku od 18 do 64 lat i 51 procent kobiet w tym wieku; po 65. roku życia odpowiednio 78 i 72 procent. Na wsi nadwagę albo otyłość ma niemal 66 procent dorosłych.
Różnice między miastami są niewielkie. Z danych NFZ przytoczonych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że najwyższy odsetek dorosłych z nadwagą albo otyłością mają Gorzów Wielkopolski (64 procent), Białystok (62,8) i Olsztyn (62,2), a najniższy Poznań (55,8), Kraków (57,5) i Wrocław (58,3). Nawet w Poznaniu, gdzie odsetek jest najniższy, więcej niż co drugi dorosły ma nadwagę albo otyłość.
NFZ w raporcie „Otyłość i jej konsekwencje” prognozuje, że w 2035 roku na otyłość będzie chorować ponad 35 procent dorosłych mężczyzn i ponad 25 procent kobiet. Refundacja leczenia samych powikłań (cukrzycy typu 2, chorób pęcherzyka żółciowego, zaburzeń lipidowych, bezdechu, zwyrodnienia kolan i stłuszczenia wątroby) wzrosła z 1,2 miliarda złotych w 2014 roku do 4,2 miliarda w 2024 roku. Najwyższa Izba Kontroli oceniła w 2024 roku, że system ochrony zdrowia nie radzi sobie z profilaktyką i leczeniem otyłości: liczba chorych rośnie, a kolejki do poradni się wydłużają.
Jak obliczyć BMI, od jakiej wartości zaczyna się otyłość i dlaczego mierzy się też obwód talii
Otyłość zaczyna się od BMI 30, nadwaga od 25. BMI to masa ciała w kilogramach podzielona przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu; kobieta o wzroście 165 cm przekracza próg nadwagi przy 68 kg, a próg otyłości przy 82 kg. PTLO dzieli otyłość na trzy stopnie: stopień I od BMI 30, II od 35, III od 40. Progi są takie same dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku, ale u osób po 65. roku życia i u sportowców BMI wprowadza w błąd, bo nie odróżnia tłuszczu od mięśni ani od wody.
Dlatego mierzy się też obwód talii. Według kryteriów Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej, które przyjęło PTLO, obwód od 80 cm u kobiet i od 94 cm u mężczyzn oznacza otyłość brzuszną, niezależnie od BMI. Tłuszcz trzewny otacza wątrobę i trzustkę, wydziela substancje zapalne i osłabia działanie insuliny; szkodzi bardziej niż tłuszcz pod skórą na biodrach. Osobę z BMI 26 i talią 100 cm lekarz uzna za chorą, choć według samego BMI ma ona tylko nadwagę.
Czy otyłość leczy obesitolog, internista, diabetolog czy dietetyk
Leki na otyłość przepisuje lekarz, najczęściej internista, diabetolog albo endokrynolog. Obesitologia nie jest w Polsce specjalizacją lekarską; obesitolog to lekarz dowolnej specjalności, który zdał egzamin certyfikacyjny PTLO. Dietetyk i psychodietetyk nie przepisują leków ani nie zlecają badań, ale bez dietetyka i psychodietetyka pacjent rzadko utrzymuje efekt po odstawieniu leku. W ramach NFZ otyłość leczą poradnie chorób metabolicznych i diabetologiczne, do których kieruje lekarz rodzinny; prywatnie pacjent umawia się do lekarza bez skierowania.
Z czego składa się leczenie otyłości według PTLO i dlaczego trwa co najmniej rok
Leczenie otyłości opiera się na czterech filarach: zmianie sposobu jedzenia, aktywności fizycznej, wsparciu psychologicznym i farmakoterapii, a w otyłości II i III stopnia także na chirurgii bariatrycznej. PTLO zaleca jeść o 500 do 750 kcal dziennie mniej, niż wynosi zapotrzebowanie organizmu, oraz 150 do 300 minut umiarkowanego wysiłku tygodniowo, do tego trening siłowy. Lek nie zastępuje pierwszych trzech filarów; dzięki niemu pacjent może je utrzymać, bo przestaje walczyć z głodem.
W pierwszym etapie pacjent ma schudnąć 5 do 10 procent w ciągu 3 do 6 miesięcy, a chory na cukrzycę typu 2 o 7 do 15 procent. Dla pacjenta ważącego 100 kg to 5 do 10 kg. Tyle wystarcza, żeby spadło ciśnienie, poprawiły się cukier i lipidy we krwi, a wątroba zaczęła się odtłuszczać. Kolejne cele lekarz ustala, gdy pacjent osiągnie pierwszy.
PTLO podaje, że leczenie krótsze niż 6 miesięcy nie utrwala efektu, a najlepiej, żeby trwało 12 miesięcy lub dłużej, bo dopiero po takim czasie organizm przyzwyczaja się do nowych nawyków i niższej masy ciała. W praktyce, dopóki dawka leku rośnie, pacjent przychodzi do lekarza co 4 tygodnie, potem co kilka miesięcy, a między kontrolami lekarskimi chodzi do dietetyka. Po roku lekarz i pacjent decydują, czy lek zostaje na stałe, czy odstawiać go stopniowo.
Które leki na otyłość są zarejestrowane w Polsce i czym różnią się od siebie
W Polsce zarejestrowane są trzy leki w zastrzykach (semaglutyd, tirzepatyd i liraglutyd) i dwa w tabletkach (naltrekson z bupropionem i orlistat). Wszystkie są na receptę, tylko orlistat w niższej dawce można kupić bez recepty. PTLO zaleca farmakoterapię, gdy dieta i ruch nie dały efektu: pacjentom z BMI od 30, a przy BMI od 27 tym, którzy mają już chorobę wywołaną otyłością. Lek włącza się od najniższej dawki i zwiększa co kilka tygodni.
Trzy leki w zastrzykach to analogi GLP-1, czyli cząsteczki naśladujące jelitowy hormon sytości. Spowalniają opróżnianie żołądka, więc posiłek syci dłużej, i wzmacniają w mózgu sygnał sytości, dlatego pacjent je mniej i nie chodzi głodny. Tirzepatyd pobudza dodatkowo receptor drugiego hormonu jelitowego, GIP, i po nim pacjenci chudną najbardziej. Semaglutyd i tirzepatyd podaje się raz w tygodniu, liraglutyd codziennie.
| Substancja | Nazwa handlowa | Podanie | Skuteczność w badaniu | Cena za miesiąc |
|---|---|---|---|---|
| semaglutyd 2,4 mg | Wegovy, otyłość; Ozempic i Rybelsus tylko cukrzyca typu 2 | zastrzyk raz w tygodniu | STEP 1: 14,9 wobec 2,4 procent po 68 tygodniach | 550 do 890 zł |
| tirzepatyd do 15 mg | Mounjaro, otyłość i cukrzyca typu 2 | zastrzyk raz w tygodniu | SURMOUNT-1: 20,9 wobec 3,1 procent po 72 tygodniach | 800 do 1900 zł |
| liraglutyd 3 mg | Saxenda, otyłość; Victoza tylko cukrzyca typu 2 | zastrzyk codziennie | SCALE: 8,0 wobec 2,6 procent po 56 tygodniach | 500 do 1250 zł |
| naltrekson z bupropionem | Mysimba, otyłość | tabletki dwa razy dziennie | COR-I: 6,1 wobec 1,3 procent po 56 tygodniach | 370 do 600 zł |
| orlistat | Xenical, otyłość; niższa dawka bez recepty | tabletki do posiłków | około 2 do 3 kg więcej niż placebo po roku | 160 do 350 zł |
Skuteczność podajemy jako spadek masy ciała na leku wobec placebo. W otyłości NFZ nie refunduje żadnego z tych leków. Ceny sprawdziliśmy w aptekach we wrześniu 2026 roku. Przy Wegovy i Mounjaro dolna kwota to najniższa dawka z pierwszych tygodni, górna to dawka pełna. Przy Saxendzie, Mysimbie i Xenicalu podajemy rozrzut między aptekami przy pełnej dawce: to samo opakowanie Saxendy kosztuje w jednej aptece 320 zł, w innej 750 zł, a na dawkę 3 mg potrzeba pięciu wstrzykiwaczy miesięcznie. Liraglutyd ma już tańsze zamienniki, Plyzari i Polidię.
Dlaczego lekarz nie przepisuje Ozempicu na odchudzanie osobie bez cukrzycy
Ozempic, Wegovy i Rybelsus zawierają ten sam semaglutyd, ale według charakterystyki Ozempicu, czyli dokumentu rejestracyjnego leku, jest on zarejestrowany wyłącznie w cukrzycy typu 2, w dawkach do 2 mg, a Wegovy w otyłości, w dawce 2,4 mg, którą przebadano u osób bez cukrzycy w programie STEP. Lekarz, który przepisuje Ozempic na odchudzanie, wychodzi poza wskazania rejestracyjne: nie ma danych o bezpieczeństwie leku u osób bez cukrzycy, a gdy leku brakuje, zabiera go chorym na cukrzycę. Z tego powodu Ministerstwo Zdrowia wpisało Ozempic na listę leków zagrożonych brakiem dostępności. Mounjaro jest według charakterystyki zarejestrowane i w cukrzycy typu 2, i w otyłości, więc przy nim tego problemu nie ma.
O ile procent spada masa ciała na semaglutydzie i tirzepatydzie, a co dzieje się po odstawieniu leku
Po około 70 tygodniach leczenia pacjent na semaglutydzie traci średnio 15 procent masy ciała, a na tirzepatydzie 20 procent, czyli u osoby ważącej 100 kg 15 i 20 kg. W badaniu STEP 1 co drugi pacjent na semaglutydzie schudł co najmniej 15 procent, a co trzeci co najmniej 20 procent; w SURMOUNT-1 na najwyższej dawce tirzepatydu co drugi pacjent schudł co najmniej 20 procent.
Masa ciała spada najszybciej w pierwszym półroczu, a około 60. tygodnia przestaje spadać. Lek nie przestał działać. Mniejszy apetyt i wolniejsza przemiana materii równoważą się przy nowej wadze, która utrzymuje się, dopóki pacjent przyjmuje lek. Jeśli po 3 miesiącach na pełnej dawce pacjent stracił mniej niż 5 procent, według PTLO lek u niego nie działa i trzeba go zmienić: semaglutyd na tirzepatyd albo na lek o innym mechanizmie.
Po odstawieniu leku waga wraca. Uczestnicy STEP 1, obserwowani przez rok po odstawieniu semaglutydu w 68. tygodniu, przytyli w tym czasie z powrotem o dwie trzecie tego, co stracili, a wraz z kilogramami pogorszyły się znowu ciśnienie i cukier. Dlatego lekarz nie odstawia leku z dnia na dzień: czeka, aż waga się ustabilizuje, odstawia stopniowo, z gotowym planem dietetyka na czas bez leku. U części pacjentów lek zostaje na lata, tak jak lek na nadciśnienie.
Jakie skutki uboczne mają analogi GLP-1 i kto nie powinien ich przyjmować
Najczęstsze skutki uboczne dotyczą przewodu pokarmowego. W charakterystyce Wegovy nudności, wymioty, biegunka i zaparcia występują bardzo często, czyli u co najmniej jednej osoby na dziesięć, głównie w tygodniu po zwiększeniu dawki; w badaniu STEP 1 z ich powodu przerwało leczenie 4,5 procent pacjentów. U większości chorych objawy słabną, gdy pacjent je mniejsze porcje, w dniu zastrzyku unika tłustych potraw, a lekarz wolniej zwiększa dawkę.
Rzadsze powikłania: ostre zapalenie trzustki zaczyna się od silnego bólu w górnej części brzucha, który promieniuje do pleców. Kamica żółciowa, stwierdzona u 1,6 procent pacjentów na semaglutydzie, objawia się bólem pod prawymi żebrami. Po uporczywych wymiotach organizm się odwadnia, a to obciąża nerki. W czerwcu 2025 roku Europejska Agencja Leków uznała niedokrwienne uszkodzenie nerwu wzrokowego (NAION) za bardzo rzadkie działanie niepożądane semaglutydu. Jeśli widzenie w jednym oku nagle się pogorszy, trzeba odstawić lek i pilnie zgłosić się do okulisty. Chorym na cukrzycę, którzy biorą insulinę albo pochodne sulfonylomocznika, grozi niedocukrzenie, więc lekarz zmniejsza dawki tych leków już wtedy, gdy włącza analog GLP-1.
Analogów GLP-1 nie stosuje się w ciąży i podczas karmienia piersią; semaglutyd trzeba odstawić co najmniej 2 miesiące przed planowanym poczęciem. Przeciwwskazaniem jest też przebyte zapalenie trzustki. U pacjentów z niewydolnością serca klasy NYHA IV oraz z ciężką niewydolnością nerek lub wątroby lekarz nie stosuje tych leków, bo producent nie ma danych o bezpieczeństwie leku w tych grupach chorych. Po 75. roku życia doświadczenie z nimi jest ograniczone, a liraglutydu producent w tym wieku nie zaleca. Kobieta, która bierze tabletki antykoncepcyjne i zaczyna przyjmować tirzepatyd, przez 4 tygodnie od pierwszej dawki i po każdym jej zwiększeniu zabezpiecza się dodatkowo, bo przy wolniejszym opróżnianiu żołądka tabletka gorzej się wchłania.
Dlaczego lek na otyłość kupuje się tylko w aptece
Główny Inspektor Farmaceutyczny wycofał 12 października 2023 roku sfałszowaną serię Ozempicu. W tym samym miesiącu w Austrii kilku pacjentów trafiło do szpitala z ciężkim niedocukrzeniem, bo we wstrzykiwaczach z nielegalnego obrotu zamiast semaglutydu była insulina. Nikt nie sprawdza czystości ani dawki fiolek sprzedawanych w internecie jako peptydy do celów badawczych. Lek na otyłość kupuje się legalnie tylko w aptece, na receptę od lekarza, który potem kontroluje zwiększanie dawki.
Po co dietetyk i psychodietetyk, skoro lek zmniejsza głód
Na leku pacjent je mniej, ale od samego leku nie zależy, czy traci tłuszcz, czy mięśnie. W badaniu STEP 1 zmierzono skład ciała: około 40 procent utraconych kilogramów to była beztłuszczowa masa ciała, głównie mięśnie. U osób, które jedzą za mało białka i się nie ruszają, ten odsetek jest wyższy, a po odstawieniu leku wraca wyłącznie tłuszcz. Pacjent na leku nie zje dużej porcji, więc dietetyk dzieli białko na 3 do 4 posiłków dziennie i ustala kolejność jedzenia: najpierw białko, potem warzywa, na końcu węglowodany i tłuszcz. Trening siłowy dwa razy w tygodniu chroni mięśnie skuteczniej niż samo chodzenie.
Analog GLP-1 tłumi głód fizyczny, ale nawyk zostaje: pacjent dalej je, kiedy jest zestresowany, znudzony albo zmęczony, i dalej podjada w nocy. Po odstawieniu leku apetyt wraca, a nawyk nigdzie nie zniknął. Psychodietetyk uczy pacjenta odróżniać głód fizyczny od emocjonalnego i ustala z nim, co robić, gdy przychodzi ochota na jedzenie bez głodu. Jeśli przyczyną objadania jest zaburzenie odżywiania, kieruje pacjenta na psychoterapię. Do psychodietetyka pacjent trafia już w trakcie leczenia lekiem, a nie dopiero po nim: dopóki lek tłumi głód, łatwiej mu wyćwiczyć nowe zachowania.
Jak otyłość prowadzi do cukrzycy typu 2 i czy po schudnięciu może się ona cofnąć
Cukrzyca typu 2 jest najczęstszym powikłaniem otyłości i w dużej mierze wynika z tego samego nadmiaru tłuszczu, który powoduje otyłość: tłuszcz trzewny osłabia działanie insuliny, więc trzustka wytwarza jej coraz więcej, aż w końcu nie jest w stanie wytworzyć tyle, ile organizm potrzebuje. Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego stan przedcukrzycowy rozpoznaje się przy glukozie na czczo od 100 do 125 mg/dl albo hemoglobinie glikowanej (HbA1c) od 5,7 do 6,4 procent, a cukrzycę od 126 mg/dl w dwóch pomiarach albo od 6,5 procent HbA1c. Te dwa badania lekarz zleca każdemu pacjentowi z otyłością, zanim przepisze lek.
Sam spadek masy ciała może doprowadzić do remisji cukrzycy typu 2, czyli do prawidłowej hemoglobiny glikowanej bez leków przeciwcukrzycowych. W badaniu DiRECT lekarze rodzinni w Szkocji i Anglii prowadzili chorych, u których cukrzycę rozpoznano najwyżej 6 lat wcześniej, na bardzo niskokalorycznej diecie: po roku w remisji było 46 procent uczestników, a w grupie leczonej standardowo 4 procent. Im więcej kilogramów, tym częściej remisja: przy spadku poniżej 5 kg uzyskało ją 7 procent chorych, przy 10 do 15 kg 57 procent, a przy 15 kg i więcej 86 procent. Kiedy kilogramy wracają, wraca też cukrzyca. Po remisji pacjent zostaje pod kontrolą lekarza przez lata, tak samo jak przy samej otyłości.
U pacjenta, który ma obie choroby, analog GLP-1 leczy jedną i drugą, bo powstał jako lek na cukrzycę. NFZ refunduje semaglutyd w cukrzycy typu 2 tym pacjentom, którzy spełniają kryteria z obwieszczenia refundacyjnego, między innymi co do BMI i HbA1c; lekarz przepisuje wtedy preparat zarejestrowany do leczenia cukrzycy. Metformina zostaje, a dawkę insuliny albo pochodnej sulfonylomocznika lekarz zmniejsza od pierwszego tygodnia, żeby uniknąć niedocukrzenia.
Ile kalorii ma alkohol i czy semaglutyd zmniejsza ochotę na picie
Gram czystego alkoholu ma 7 kcal, więc dwa piwa po 0,5 l to około 440 kcal, czyli niemal cały dzienny deficyt zalecany przez PTLO. Wątroba najpierw rozkłada alkohol, a spalanie tłuszczu zatrzymuje się na kilka godzin. Alkohol zwiększa też apetyt na słone i tłuste jedzenie. Na analogu GLP-1 alkohol wchłania się wolniej, więc pacjent gorzej ocenia, ile wypił, i częściej ma po nim nudności. Kto pije regularnie, jest bardziej narażony na zapalenie trzustki, rzadkie powikłanie tych leków.
Wielu pacjentów zauważa, że na analogu GLP-1 ma mniejszą ochotę na alkohol, i to samo wyszło w badaniu klinicznym. W badaniu opublikowanym w 2025 roku w JAMA Psychiatry 48 osób z zaburzeniami używania alkoholu przyjmowało przez 9 tygodni semaglutyd albo placebo. U osób na semaglutydzie zmalał głód alkoholowy, a w dni, kiedy piły, wypijały mniej. To było małe badanie II fazy. Żaden analog GLP-1 nie ma rejestracji w leczeniu uzależnienia i lekarz nie przepisze go po to, żeby pacjent mniej pił. Jeśli picie wymyka się pacjentowi spod kontroli, alkoholizm leczy się osobno, ale można to robić w tym samym czasie co leczenie otyłości.
Co przy leczeniu otyłości pokrywa NFZ, a za co pacjent płaci prywatnie
Na NFZ wizyta u lekarza i badania są bezpłatne, ale lek na otyłość pacjent kupuje za pełną cenę tak samo jak prywatnie, bo żaden z pięciu zarejestrowanych leków nie jest refundowany w leczeniu otyłości. Do poradni chorób metabolicznych potrzebne jest skierowanie od lekarza rodzinnego, a w dużych miastach czeka się miesiącami. Według NIK kolejki z roku na rok się wydłużają, a publiczna ochrona zdrowia nie prowadzi osobnego programu dla dorosłych z otyłością. Program KOS-BAR (kompleksowa opieka: przygotowanie do operacji bariatrycznej i rok opieki po niej) zakończył pilotaż 30 czerwca 2026 roku i na razie nic go nie zastąpiło.
Prywatnie pacjent płaci za wizyty i omija kolejkę. Pierwsza wizyta lekarska w Nasz Gabinet kosztuje 250 zł, tyle samo w gabinecie i online. Skierowanie nie jest potrzebne; pacjent przynosi wyniki badań, które zrobi bezpłatnie w swojej przychodni POZ, jeśli zleci je lekarz rodzinny. Kontrola lekarska co 4 tygodnie odbywa się online, a po niej pacjent dostaje e-receptę.
Ile pacjent wydaje na sam lek w pierwszym roku leczenia
Przy cenach aptecznych z września 2026 roku rok leczenia semaglutydem kosztuje od około 6,6 do 10,7 tysiąca złotych, a tirzepatydem od około 9,6 do 22,8 tysiąca, zależnie od dawki. Najmniej pacjent płaci w pierwszych miesiącach, kiedy bierze najniższe dawki. Zniżkę na semaglutyd dostają wyłącznie chorzy na cukrzycę typu 2, którzy spełniają kryteria obwieszczenia Ministra Zdrowia. Jeśli lekarz wypisze lek ze zniżką pacjentowi bez cukrzycy, NFZ może odzyskać od niego nienależną refundację.
Przy jakim BMI rozważa się operację bariatryczną i co czeka pacjenta po zabiegu
Operację bariatryczną rozważa się przy BMI od 40, a przy BMI od 35 wtedy, gdy pacjent ma już cukrzycę typu 2, nadciśnienie, bezdech senny lub inną chorobę wywołaną otyłością. W obu przypadkach warunkiem jest wcześniejsze leczenie zachowawcze, czyli dieta i leki, które nie dały trwałego efektu. Zabieg polega na zmniejszeniu żołądka (rękawowa resekcja) albo ominięciu jego części i fragmentu jelita (wyłączenie żołądkowe, gastric bypass). Po operacji żołądek mieści kilkadziesiąt mililitrów, a pacjent traci zwykle 25 do 35 procent masy ciała w ciągu dwóch lat. NFZ refunduje operację na zwykłych zasadach, a na liście Towarzystwa Chirurgów Polskich jest 67 ośrodków bariatrycznych w kraju.
Ośrodek chirurgiczny wymaga dokumentów z wcześniejszego leczenia zachowawczego. Droga do operacji i tak prowadzi przez lekarza leczącego otyłość. Przez 3 do 6 miesięcy przed zabiegiem pacjent przyjmuje analog GLP-1 i jest na diecie, bo gdy schudnie o 5 do 10 procent, wątroba się zmniejsza, a ryzyko powikłań w trakcie operacji spada. Po zabiegu żelazo oraz witaminy B12 i D wchłaniają się gorzej już na stałe, dlatego pacjent do końca życia przyjmuje suplementy i kontroluje morfologię. Psychodietetyk pracuje z nim nad jedzeniem emocjonalnym, bo to częsty powód ponownego tycia kilka lat po operacji.
Jak leczymy otyłość w Nasz Gabinet i ile kosztuje pierwsza wizyta
W Nasz Gabinet otyłość leczy lekarz: rozpoznaje ją po BMI i obwodzie talii, ocenia badania krwi, kwalifikuje do leczenia lekiem, a potem co 4 tygodnie przyjmuje pacjenta online na kontrolę i po każdej wystawia e-receptę. Pierwsza wizyta kosztuje 250 zł. Jeśli pacjent spełnia kryteria PTLO i ma komplet wyników, wychodzi z niej z receptą na najniższą dawkę leku i terminem u dietetyka. Dietetyk układa jadłospis na czas leczenia lekiem, a psychodietetyk pracuje z pacjentem, który je pod wpływem emocji. Jeśli pacjent ma cukrzycę typu 2, leczymy obie choroby; jeśli pije ryzykownie, kierujemy go równolegle do naszej poradni uzależnień.
Pierwszą wizytę pacjent odbywa w gabinecie w jednym z pięciu miast: prowadzimy leczenie otyłości we Wrocławiu, w Warszawie, w Łodzi, w Krakowie i w Katowicach. Lekarz mierzy na niej pacjenta, bada brzuch i ustala plan na kilkanaście miesięcy. Pacjent z innego miasta najpierw przesyła wyniki badań oraz własne pomiary masy ciała i ciśnienia, a pierwszą wizytę odbywa online; lekarz decyduje wtedy, czy do kwalifikacji potrzebne jest jeszcze badanie w gabinecie. Na kontrole, do dietetyka i do psychodietetyka pacjent łączy się online z dowolnego miejsca w Polsce.
Czego w Nasz Gabinet nie robimy w leczeniu otyłości
- Nie sprzedajemy leków ani nie pośredniczymy w ich zakupie. Pacjent dostaje e-receptę i realizuje ją w dowolnej aptece.
- Nie leczymy dzieci i młodzieży. Przyjmujemy wyłącznie pacjentów pełnoletnich; otyłość u dzieci leczą poradnie pediatryczne oraz poradnie endokrynologii dziecięcej.
- Nie wykonujemy operacji bariatrycznych. Prowadzimy i dokumentujemy leczenie zachowawcze, przygotowujemy pacjenta do zabiegu i kierujemy go do ośrodka chirurgicznego.











