Na czym polega otyłość i dlaczego organizm broni każdego zrzuconego kilograma
Otyłość to przewlekła choroba układu regulującego apetyt. W klasyfikacji ICD-10 ma kod E66, a Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości (PTLO) wydało dla niej w 2024 roku osobne zalecenia kliniczne. W Nasz Gabinet Szczecin otyłość prowadzimy jak każdą chorobę przewlekłą: stawiamy rozpoznanie na podstawie pomiarów, wyznaczamy cel na najbliższe miesiące, przepisujemy lek i widujemy pacjenta przez kolejne lata.
Sygnał sytości wysyłają do mózgu hormony: jelito po posiłku wydziela GLP-1, a tkanka tłuszczowa stale wydziela leptynę. U osoby chorującej na otyłość ten sygnał dociera osłabiony, więc uczucie sytości mija szybciej. Gdy pacjent zaczyna jeść mniej, organizm traktuje to jako zagrożenie: zwalnia przemianę materii i nasila głód, a dzienny wydatek energetyczny spada o kilkaset kilokalorii. Z tego powodu odchudzanie kończy się zwykle powrotem do wagi wyjściowej albo nawet wyższej.
Nadmiar tkanki tłuszczowej uszkadza naczynia, wątrobę i stawy latami, zanim pacjent poczuje pierwszy objaw. Według PTLO otyłość zwiększa ryzyko ponad 200 chorób; u pacjentów ze Szczecina najczęściej stwierdzamy nadciśnienie, stan przedcukrzycowy i cukrzycę typu 2, stłuszczenie wątroby, obturacyjny bezdech senny i ból kolan z przeciążenia. Spadek masy ciała o 5 do 10 procent poprawia przebieg tych powikłań, dlatego taki cel stawiamy na pierwsze pół roku, zamiast obiecywać wagę z młodości.
Które pomiary w Nasz Gabinet Szczecin decydują o rozpoznaniu otyłości i o jej stopniu
Otyłość rozpoznajemy z dwóch pomiarów: BMI i obwodu talii. BMI to masa ciała w kilogramach podzielona przez wzrost w metrach do kwadratu. Kobieta o wzroście 165 cm i wadze 88 kg ma BMI 32,3, czyli otyłość I stopnia. Progi PTLO dla dorosłych: nadwaga od 25, otyłość I stopnia od 30, II stopnia od 35, III stopnia od 40. Przy wzroście 165 cm otyłość I stopnia zaczyna się około 82 kg, a II stopnia około 95 kg.
Sam wskaźnik BMI nie pokazuje, ile z tej masy stanowi tłuszcz i gdzie się odłożył, więc mierzymy też obwód talii. Według kryteriów Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej otyłość brzuszną rozpoznaje się od 80 cm u kobiet i od 94 cm u mężczyzn. Tłuszcz trzewny, ten wokół wątroby i trzustki, wydziela substancje zapalne i mocniej niż tłuszcz podskórny podnosi ryzyko cukrzycy i zawału. Mężczyzna z BMI 28 i talią 108 cm wymaga leczenia, choć w tabeli BMI mieści się jeszcze w nadwadze.
Z jakim BMI i jakimi wynikami pacjent umawia się do nas na pierwszą wizytę
Na wizytę umawiamy każdego z BMI od 30. Przy BMI od 27 do 29,9 umawiamy pacjenta wtedy, gdy ma już stan przedcukrzycowy, cukrzycę typu 2, nadciśnienie, zaburzenia lipidowe, stłuszczenie wątroby, bezdech senny albo przeciążone stawy. Przyjmujemy też osoby z prawidłowym BMI, u których obwód talii przekracza normę, a badania krwi pokazują insulinooporność, czyli słabą odpowiedź organizmu na własną insulinę. Obesitologia nie jest odrębną specjalizacją lekarską; obesitolog to lekarz z certyfikatem PTLO. U nas leczenie otyłości prowadzą lekarze z praktyką internistyczną.
Jak wygląda pierwszy rok leczenia otyłości w Nasz Gabinet Szczecin
Pierwsza wizyta lekarska w gabinecie przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego kosztuje 250 zł, wizyta online tyle samo. Lekarz pyta, jak zmieniała się masa ciała, jakie diety pacjent już stosował, jakie leki przyjmuje na stałe i na co chorują najbliżsi. Potem waży pacjenta, mierzy wzrost, obwód talii i ciśnienie, ogląda przyniesione wyniki i zleca brakujące. Pacjent z kompletem badań wychodzi z pierwszej wizyty z e-receptą na najniższą dawkę leku i z terminem u dietetyka.
PTLO zaleca planowanie leczenia otyłości na lata, bo kilkutygodniowa kuracja nie utrwala efektu. Tak wygląda pierwszych dwanaście miesięcy:
| Etap | Co robi lekarz | Co robi pacjent |
|---|---|---|
| Pierwsza wizyta | rozpoznanie, kwalifikacja, e-recepta na najniższą dawkę | przynosi wyniki badań i listę przyjmowanych leków |
| Tydzień 1 | uczy techniki wstrzyknięcia, ustala dzień tygodnia na zastrzyk | podaje pierwszy zastrzyk, notuje dolegliwości |
| Co 4 tygodnie | ocenia tolerancję leku, decyduje o zwiększeniu dawki, wystawia e-receptę | kontrola online, podaje wagę i ciśnienie z domu |
| Miesiąc 3 | porównuje badania krwi sprzed leczenia z aktualnymi | powtarza badania krwi, przychodzi do gabinetu |
| Miesiąc 4 do 5 | zwiększa dawkę do docelowej | pracuje z dietetykiem nad białkiem i porcjami |
| Miesiąc 6 | ocenia półroczny efekt leczenia i planuje kolejne pół roku | powtarza badania krwi i pomiar obwodu talii |
| Po roku | proponuje kontynuację leku albo stopniowe zmniejszanie dawki | mówi, jak znosi lek i czy chce go odstawiać |
Kontrole wypadają co 4 tygodnie, bo w takim rytmie podnosi się dawkę semaglutydu i tirzepatydu.
Cel na pierwsze pół roku to spadek o 5 do 10 procent masy ciała, a u pacjenta z cukrzycą typu 2 o 7 do 15 procent. Decyzję o dalszym leczeniu po roku podejmujemy razem z pacjentem, na podstawie przebiegu leczenia, badań kontrolnych i tego, jak pacjent radzi sobie z jedzeniem bez wsparcia leku.
Czego w Nasz Gabinet Szczecin nie robimy przy leczeniu otyłości
- Nie wydajemy leków w gabinecie. Pacjent dostaje kod e-recepty i realizuje ją w wybranej przez siebie aptece.
- Nie przyjmujemy osób niepełnoletnich. Dzieci i młodzież leczy się w poradniach dziecięcych.
- Nie operujemy. Prowadzimy i dokumentujemy leczenie zachowawcze, a pacjenta z kwalifikacją do zabiegu kierujemy do ośrodka chirurgicznego.
Które wyniki krwi muszą być gotowe, zanim lekarz wypisze pierwszą receptę
Badania krwi odpowiadają na dwa pytania: jakie narządy otyłość zdążyła uszkodzić i czy któryś wynik jest przeciwwskazaniem do leku. Zestaw obejmuje glukozę na czczo i hemoglobinę glikowaną, lipidogram, próby wątrobowe ALT i AST, kreatyninę z przeliczeniem eGFR, TSH, kwas moczowy oraz morfologię. Trzy wyniki mają największe znaczenie: hemoglobina glikowana pokazuje poziom cukru z ostatnich 3 miesięcy, eGFR opisuje pracę nerek, a TSH pracę tarczycy. Kobiecie z nieregularnymi miesiączkami dokładamy oznaczenia hormonalne w kierunku zespołu policystycznych jajników. Cały zestaw powtarzamy po 3 miesiącach leczenia.
Świeże wyniki z przychodni POZ albo z badań okresowych w medycynie pracy uznajemy bez zastrzeżeń, więc pacjent nie płaci za nie po raz drugi. Brakujące oznaczenia pacjent wykonuje w dowolnym laboratorium w Szczecinie; wystarczy zdjęcie wyniku albo wydruk z laboratorium.
Kiedy za przyrost masy ciała odpowiada tarczyca, kortyzol albo przyjmowany lek
Podwyższone TSH nasuwa podejrzenie niedoczynności tarczycy, która zwalnia przemianę materii; potwierdzamy je oznaczeniem FT4 i najpierw leczymy niedoczynność, a dopiero potem oceniamy, ile kilogramów pochodzi z samej otyłości. Rzadziej przyczyną okazuje się nadmiar kortyzolu w zespole Cushinga, który daje zaokrągloną twarz, szerokie sine rozstępy i nadciśnienie u młodej osoby. Spośród przyczyn wtórnych najczęściej trafiamy jednak na leki: część preparatów przeciwdepresyjnych, przeciwpsychotycznych i przeciwpadaczkowych, insulinę, starsze leki przeciwcukrzycowe z grupy pochodnych sulfonylomocznika oraz sterydy. Leku przepisanego przez psychiatrę albo neurologa nie odstawiamy; nasz lekarz pisze do tego specjalisty z pytaniem, czy da się dobrać inny preparat, który słabiej podnosi masę ciała.
Czy leczenie otyłości zmniejsza chrapanie i bezdech senny
Otyłość jest najczęstszą przyczyną obturacyjnego bezdechu sennego. Tłuszcz odkładający się wokół gardła i szyi zwęża drogi oddechowe, które w czasie snu zapadają się na kilkanaście sekund; oddech ustaje, a pacjent na moment się wybudza. Pacjent tego nie pamięta, ale rano wstaje zmęczony. Podejrzewamy bezdech, gdy pacjent głośno chrapie z przerwami w oddychaniu, budzi się z suchością w ustach albo bólem głowy, zasypia w ciągu dnia i ma nadciśnienie, które nie poddaje się leczeniu.
O przerwach w oddychaniu opowiada nam zwykle partner pacjenta, nie sam pacjent.
Nasilenie choroby opisuje wskaźnik AHI, czyli liczba bezdechów i spłyceń oddechu na godzinę snu: od 5 do 15 postać łagodna, od 15 do 30 umiarkowana, powyżej 30 ciężka. Bezdech potwierdza dopiero badanie snu, czyli poligrafia albo pełna polisomnografia; skierowanie na nie wystawia lekarz rodzinny albo specjalista z rozpoznaniem podejrzenia bezdechu (kod G47.3). Standardem leczenia ciężkiej postaci pozostaje aparat CPAP, który w czasie snu wtłacza powietrze pod stałym ciśnieniem i utrzymuje drożność dróg oddechowych.
O ile mniej bezdechów mieli pacjenci leczeni tirzepatydem
W dwóch badaniach SURMOUNT-OSA, opublikowanych w 2024 roku, tirzepatyd podawano przez 52 tygodnie dorosłym z otyłością i bezdechem umiarkowanym albo ciężkim. Na początku badania pacjenci mieli około 50 bezdechów i spłyceń oddechu na godzinę snu. U osób nieużywających aparatu wskaźnik AHI spadł średnio o 25,3 na godzinę wobec 5,3 w grupie placebo, a u osób leczonych aparatem o 29,3 wobec 5,5. Obniżyło się też ciśnienie skurczowe, a pacjenci lepiej ocenili jakość swojego snu.
Europejska Agencja Leków oceniła te wyniki w grudniu 2024 roku. Odrębnego wskazania w bezdechu sennym tirzepatydowi nie przyznała, zgodziła się natomiast dopisać wyniki badania do charakterystyki produktu leczniczego, czyli oficjalnego opisu leku; w Stanach Zjednoczonych lek zarejestrowano w tym wskazaniu w tym samym miesiącu. W Polsce lekarz przepisuje więc tirzepatyd z powodu otyłości, a liczba nocnych bezdechów spada wraz z masą ciała. Pacjent używający aparatu CPAP nadal z niego korzysta. O zmianie ustawień albo o odstawieniu aparatu decyduje pulmonolog po kontrolnym badaniu snu, nigdy sam pacjent na podstawie tego, że schudł.
Co analog GLP-1 robi z apetytem i po ilu miesiącach widać pełny efekt
Analog GLP-1 naśladuje hormon, który jelito wydziela po posiłku. Semaglutyd i tirzepatyd w zastrzyku podskórnym utrzymują stałe stężenie przez cały tydzień, więc wystarczy jedno wkłucie tygodniowo. Spowalniają opróżnianie żołądka, więc posiłek syci dłużej, i wzmacniają sygnał sytości w mózgu, więc pacjent nakłada mniejsze porcje i nie chodzi głodny. Tirzepatyd pobudza dodatkowo receptor drugiego hormonu jelitowego, GIP, i obniża masę ciała mocniej niż sam semaglutyd. PTLO wymienia w Polsce pięć leków zarejestrowanych w otyłości: semaglutyd, tirzepatyd i liraglutyd w zastrzykach oraz naltrekson z bupropionem i orlistat w tabletkach.
Do leczenia farmakologicznego kwalifikujemy pacjenta z BMI od 30 albo z BMI od 27 i chorobą wywołaną otyłością, pod warunkiem że wcześniejsza próba leczenia dietą i ruchem nie przyniosła efektu. Leczenie zaczyna się zawsze od najniższej dawki, bo żołądek potrzebuje kilku tygodni na przywyknięcie do wolniejszego opróżniania, a pominięcie tego etapu kończy się nudnościami i rezygnacją pacjenta. Kolejne dawki wprowadzamy przy semaglutydzie i tirzepatydzie co 4 tygodnie, przy liraglutydzie co tydzień.
Ile kilogramów ubyło uczestnikom badań STEP 1, SURMOUNT-1 i SCALE
Uczestnicy badania STEP 1 stracili na semaglutydzie w dawce 2,4 mg po 68 tygodniach średnio 14,9 procent masy ciała, wobec 2,4 procent na placebo. Tirzepatyd w dawce 15 mg obniżył w badaniu SURMOUNT-1 masę ciała po 72 tygodniach o 20,9 procent, wobec 3,1 procent na placebo. Liraglutyd w dawce 3 mg obniżył w badaniu SCALE masę ciała po 56 tygodniach o 8,4 kg, wobec 2,8 kg na placebo. Dla uczestnika ważącego 100 kg oznaczało to około 15 kg mniej na semaglutydzie i około 21 kg na tirzepatydzie. To wyniki przeciętne; część uczestników straciła znacznie mniej.
Co dzieje się z wagą, kiedy pacjent przestaje przyjmować lek
Spadek masy ciała wyhamowuje około 60. tygodnia leczenia, bo organizm zużywa wtedy mniej więcej tyle energii, ile pacjent zjada. Lek nadal działa, tyle że utrzymuje osiągniętą wagę zamiast ją obniżać. Jeśli po 3 miesiącach na dawce docelowej pacjent stracił mniej niż 5 procent, PTLO zaleca zamianę leku, u nas najczęściej semaglutydu na tirzepatyd. Uczestnicy badania STEP 1 obserwowani po odstawieniu semaglutydu odzyskali w ciągu roku dwie trzecie utraconych kilogramów, a ciśnienie i glikemia wróciły do wcześniejszych wartości. Dlatego lek odstawiamy stopniowo, przy ustabilizowanej wadze i z gotowym planem żywieniowym na czas bez leku.
Które preparaty wolno przepisać na otyłość, a które leczą wyłącznie cukrzycę
Na otyłość zarejestrowano Wegovy, Mounjaro, Saxendę, Mysimbę i Xenical. Ozempic i Rybelsus mają rejestrację wyłącznie w cukrzycy typu 2, choć zawierają tę samą substancję co Wegovy.
Dlaczego semaglutyd występuje pod trzema nazwami, a w otyłości wolno użyć jednej
O wskazaniu decyduje to, w jakiej grupie chorych i w jakiej dawce producent przebadał lek. Wegovy ma dawki do 2,4 mg i rejestrację w otyłości; badanie STEP 1 dotyczy właśnie tego preparatu. Ozempic ma dawki do 2 mg, Rybelsus jest tabletką, oba leczą cukrzycę typu 2. Tak samo podzielono liraglutyd między dwa preparaty: 3 mg w Saxendzie na otyłość, niższa dawka w Victozie na cukrzycę. Tirzepatyd jest wyjątkiem, bo Mounjaro ma rejestrację w obu chorobach. Pacjentowi bez cukrzycy przepisujemy preparat zarejestrowany w otyłości, bo pozostałych preparatów nie przebadano u pacjentów bez cukrzycy i lekarz nie ma podstawy, żeby po nie sięgać.
Ile pacjent zapłaci w szczecińskiej aptece za miesiąc leczenia
Przy otyłości żaden z tych leków nie jest refundowany, więc pacjent płaci pełną cenę apteczną. Według cen z września 2026 roku miesiąc leczenia Wegovy kosztuje od około 550 do 890 zł, Mounjaro od około 800 do 1900 zł, Saxenda od około 500 do 1250 zł, Mysimba od około 370 do 600 zł, a Xenical od około 160 do 350 zł. Dolna granica przy zastrzykach odpowiada najniższym dawkom z pierwszych tygodni, górna dawce pełnej. To samo opakowanie kosztuje jednak w dwóch aptekach nawet dwa razy tyle, więc przed realizacją e-recepty opłaca się sprawdzić kilka z nich.
Kiedy zamiast zastrzyku proponujemy tabletki
Mysimba łączy naltrekson z bupropionem i działa na układ nagrody, więc pomaga zwłaszcza osobom, które sięgają po jedzenie, żeby się nagrodzić albo uspokoić. Pacjenci przyjmujący ją w badaniu COR-I stracili po 56 tygodniach 6,1 procent masy ciała, wobec 1,3 procent na placebo. Nie przepisujemy jej przy padaczce, przy przyjmowaniu opioidów i przy niewyrównanym nadciśnieniu. Xenical z orlistatem blokuje wchłanianie mniej więcej jednej trzeciej tłuszczu z posiłku i powoduje w ciągu roku spadek masy ciała o 2 do 3 kg większy niż placebo, kosztem biegunki tłuszczowej po tłustym posiłku. Tabletki proponujemy, gdy analog GLP-1 jest przeciwwskazany albo źle tolerowany.
Które objawy w trakcie leczenia analogiem GLP-1 mijają same, a które wymagają telefonu tego samego dnia
Na pierwszym miejscu wśród działań niepożądanych są dolegliwości żołądkowo-jelitowe: nudności, wymioty, biegunka i zaparcia. Zgłasza je więcej niż jeden pacjent na dziesięciu, najczęściej w tygodniu po zwiększeniu dawki, a z czasem słabną, bo żołądek przyzwyczaja się do wolniejszego opróżniania. W badaniu STEP 1 z ich powodu przerwało leczenie 4,5 procent uczestników. Pomagają mniejsze porcje, odstawienie tłustych potraw w dniu zastrzyku i woda pita między posiłkami; jeśli dolegliwości nie ustępują, zostawiamy niższą dawkę na dłużej.
Przy pięciu objawach pacjent dzwoni do gabinetu tego samego dnia. Pierwszy to silny ból w nadbrzuszu promieniujący do pleców razem z wymiotami, bo tak zaczyna się zapalenie trzustki. Drugi to ból pod prawym łukiem żebrowym z gorączką albo zażółceniem skóry: kamicę żółciową stwierdzono u 1,6 procent pacjentów przyjmujących semaglutyd, a przy szybkim chudnięciu pojawia się częściej. Trzeci to nagłe pogorszenie widzenia w jednym oku, bo może to być niedokrwienne uszkodzenie nerwu wzrokowego, które Europejska Agencja Leków dopisała w 2025 roku do ulotki semaglutydu jako działanie bardzo rzadkie. Czwarty to wymioty albo biegunka utrzymujące się dobę mimo picia płynów, bo odwodnienie obciąża nerki. Piąty to drżenie rąk, zimny pot i zasłabnięcie u pacjenta przyjmującego insulinę lub pochodną sulfonylomocznika, czyli objawy niedocukrzenia.
Komu nie przepisujemy analogu GLP-1
Nie przepisujemy tych leków w ciąży ani w czasie karmienia piersią; kobieta planująca ciążę odstawia semaglutyd co najmniej 2 miesiące wcześniej. Nie przepisujemy ich osobie po przebytym zapaleniu trzustki. Nie stosujemy ich także przy niewydolności serca w klasie NYHA IV ani przy ciężkiej niewydolności nerek lub wątroby, bo dla tych grup producent nie przedstawił danych o bezpieczeństwie. Pacjentów po 75. roku życia przebadano niewielu, więc lek stosujemy u nich ostrożnie, a liraglutydu w tym wieku nie zaleca się w ogóle. Pacjentka przyjmująca tabletki antykoncepcyjne, która zaczyna tirzepatyd, przez 4 tygodnie po włączeniu leku i po każdym zwiększeniu dawki zabezpiecza się dodatkowo prezerwatywą, bo wolniejsze opróżnianie żołądka osłabia wchłanianie tabletki.
Skąd biorą się podróbki semaglutydu i co w nich znajdowano
Wstrzykiwacze z ogłoszeń i fiolki opisane jako peptydy do celów badawczych nie przechodzą żadnej kontroli jakości. Główny Inspektorat Farmaceutyczny wycofał w październiku 2023 roku sfałszowaną serię leku z semaglutydem, a w tym samym miesiącu w Austrii kilku pacjentów trafiło do szpitala z ciężkim niedocukrzeniem, bo w podrobionych wstrzykiwaczach zamiast semaglutydu była insulina. Lek na otyłość kupuje się w aptece, na e-receptę, a dawkę podnosi się pod okiem lekarza.
Ile białka i ruchu potrzeba, żeby na leku ubywało tłuszczu, a nie mięśni
Analog GLP-1 obniża apetyt, ale nie decyduje, czy pacjent traci tłuszcz, czy mięśnie. W analizie składu ciała uczestników badania STEP 1 mniej więcej dwie piąte ubytku przypadało na masę beztłuszczową, w dużej części mięśniową; przy niedoborze białka i bez treningu ten udział rośnie, a po odstawieniu leku wraca przede wszystkim tłuszcz, bo mięśnie same się nie odbudują. Dietetyk ustala z pacjentem, zgodnie z zaleceniem PTLO, deficyt od 500 do 750 kcal dziennie i rozkłada białko na trzy albo cztery posiłki, bo na leku duża porcja w jednym posiłku się nie zmieści. Kolejność jedzenia wpływa na to, jak szybko pacjent poczuje sytość: najpierw białko, czyli chude mięso, ryby, nabiał albo strączki, potem warzywa, na końcu węglowodany i tłuszcz.
Trening zalecamy po to, żeby pacjent zachował mięśnie i żeby jego organizm lepiej radził sobie z cukrem; kalorie spalone podczas ćwiczeń mają tu znaczenie drugorzędne. Zalecenie PTLO brzmi: od 150 do 300 minut umiarkowanego wysiłku w tygodniu, do tego dwa treningi z obciążeniem. Pacjent z bólem kolan nie biega, bo bieganie obciąża je przy każdym kroku; zostaje basen, rower stacjonarny i marsz z kijami. Przy masie ciała powyżej 120 kg zaczynamy od 10 minut dziennie i dokładamy po kilka minut co tydzień.
Co robi psychodietetyk, gdy pacjent sięga po jedzenie ze złości albo z nudów
Lek wycisza głód fizyczny, a nawyk sięgania po jedzenie w napięciu zostaje. Psychodietetyk uczy pacjenta odróżniać jedno od drugiego i ustala z nim, co zrobić, zanim otworzy lodówkę: wyjść z kuchni, zadzwonić do kogoś, wypić szklankę wody. Gdy pacjent opisuje napady objadania się z poczuciem utraty kontroli, psychodietetyk sprawdza, czy nie chodzi o zaburzenie odżywiania, które wymaga psychoterapii. Najbardziej przydaje się to po odstawieniu leku, kiedy apetyt wraca do dawnego poziomu.
Ile kalorii ma alkohol i jak zmienia działanie leku na otyłość
Gram czystego alkoholu dostarcza 7 kcal. Puszka piwa o pojemności pół litra to około 220 kcal, kieliszek wódki 50 ml około 110 kcal, lampka wina 150 ml około 120 kcal. Cztery piwa w weekend to około 880 kcal, czyli mniej więcej półtora dnia deficytu kalorycznego. Wątroba rozkłada najpierw alkohol i na kilka godzin wstrzymuje spalanie tłuszczu, a sam alkohol zwiększa ochotę na słone i tłuste jedzenie.
Do tego dochodzą cztery powody związane z samym lekiem. Żołądek opróżnia się wolniej, więc alkohol wchłania się z opóźnieniem i pacjent gorzej ocenia, ile już wypił. Alkohol nasila nudności, które i tak pojawiają się po zastrzyku. U osoby przyjmującej insulinę alkohol podnosi ryzyko niedocukrzenia, które po włączeniu leku i tak jest większe. Regularne picie samo w sobie zwiększa ryzyko zapalenia trzustki, które jest również rzadkim powikłaniem tej grupy leków. Dlatego w tygodniach zwiększania dawki prosimy o pełną abstynencję, a później o najwyżej jedno piwo, kieliszek wódki albo lampkę wina przy jednej okazji.
Część pacjentów mówi, że na leku przestało im się chcieć pić. W badaniu opublikowanym w 2025 roku w JAMA Psychiatry 48 osób uzależnionych od alkoholu przydzielono losowo do semaglutydu albo do placebo na 9 tygodni; leczeni rzadziej odczuwali głód alkoholowy i wypijali mniej porcji w dniach picia. To małe badanie na wczesnym etapie, więc semaglutydu nie stosujemy jako leku na uzależnienie. Pacjenta, u którego picie wymyka się spod kontroli, kierujemy na leczenie alkoholizmu w Szczecinie, a przy innych substancjach na terapię uzależnień. Obie ścieżki prowadzimy w tym samym gabinecie, równolegle z leczeniem otyłości.
Kiedy pacjent przychodzi do gabinetu w Szczecinie, a kiedy łączy się online
Pierwszą wizytę prowadzimy w Nasz Gabinet Szczecin przy ul. Bohaterów Getta Warszawskiego 16/2. Na tę wizytę pacjent przyjeżdża osobiście, bo lekarz waży go na wadze o odpowiedniej nośności, mierzy obwód talii i ciśnienie, bada brzuch i układa plan na kilkanaście miesięcy. Kto nie może dojechać, odbywa pierwszą wizytę online i przesyła wcześniej wyniki badań oraz własne pomiary masy ciała i ciśnienia; lekarz decyduje wtedy, czy do kwalifikacji trzeba zbadać pacjenta w gabinecie.
Kontrole co 4 tygodnie odbywają się przez wideorozmowę, a kod e-recepty przychodzi SMS-em zaraz po wizycie. Pacjent podaje masę ciała i ciśnienie zmierzone w domu oraz opisuje działania niepożądane, a lekarz ustala kolejną dawkę. Do gabinetu zapraszamy co 3 miesiące, po badaniach krwi, a poza tym zawsze przy objawach alarmowych: zaburzeniach widzenia, silnym bólu brzucha albo odwodnieniu. Wizyty u dietetyka i psychodietetyka pacjent odbywa w gabinecie albo online, jak woli.
Co przy leczeniu otyłości finansuje NFZ w Szczecinie, a za co pacjent płaci sam
Otyłość leczą na NFZ poradnie chorób metabolicznych, do których lekarz rodzinny wystawia skierowanie. W całym województwie zachodniopomorskim działają trzy takie poradnie: dwie w Szczecinie i jedna w Koszalinie. Według danych o kolejkach z 31 sierpnia 2026 roku w jednej ze szczecińskich poradni prognozowany termin przypada za 334 dni, w drugiej za 659; w Koszalinie za 136 dni. Pacjent, który dostanie skierowanie dziś, czeka więc od jedenastu miesięcy do prawie dwóch lat, a przez ten czas prowadzi go lekarz rodzinny.
Refundacja nie obejmuje leku. NFZ nie dopłaca do analogów GLP-1 stosowanych w otyłości, więc pacjent płaci pełną cenę apteczną niezależnie od tego, kto wypisał receptę. Semaglutyd jest refundowany wyłącznie w cukrzycy typu 2, u pacjentów spełniających kryteria z obwieszczenia refundacyjnego Ministra Zdrowia. Bezpłatnie i bez kolejki pacjent wykona natomiast badania krwi, jeśli zleci je lekarz rodzinny; my przekazujemy listę potrzebnych oznaczeń.
U nas pacjent płaci za wizyty: pierwszą lekarską 250 zł, tyle samo za wizytę online, osobno za konsultacje dietetyka i psychodietetyka; ich cennik podajemy przy rejestracji. W zamian dostaje termin bez skierowania i bez kolejki, kontrolę co 4 tygodnie oraz e-receptę po każdej wizycie.
Kiedy pacjenta ze Szczecina kierujemy na operację bariatryczną i jak go do niej przygotowujemy
Operację rozważamy przy BMI od 40 albo od 35 z cukrzycą typu 2, nadciśnieniem lub bezdechem sennym, gdy dieta i leki nie dały trwałego efektu. Zaplecze zabiegowe w regionie jest skromne: na liście ośrodków bariatrycznych Towarzystwa Chirurgów Polskich województwo zachodniopomorskie ma jeden ośrodek, w Szczecinie, na 67 ośrodków w całej Polsce; tyle samo mają opolskie i świętokrzyskie. Sama operacja jest refundowana jak każdy inny zabieg; pilotażowy program kompleksowej opieki KOS-BAR, obejmujący przygotowanie i rok opieki po zabiegu, zakończył się 30 czerwca 2026 roku, a nowego programu nie uruchomiono.
Do kwalifikacji ośrodek chirurgiczny wymaga udokumentowanej próby leczenia zachowawczego; tę próbę prowadzi i dokumentuje nasz lekarz. Przez 3 do 6 miesięcy przed zabiegiem pacjent przyjmuje analog GLP-1 i stosuje dietę, bo spadek masy ciała o 5 do 10 procent zmniejsza objętość wątroby i obniża ryzyko powikłań śródoperacyjnych. Wykonujemy badania, opisujemy przebieg leczenia i przekazujemy dokumentację do ośrodka.
Po zabiegu żołądek mieści dużo mniej jedzenia: po wyłączeniu żołądkowym, czyli by-passie, kilkadziesiąt mililitrów, po rękawowej resekcji około szklanki, a wchłanianie żelaza i witamin spada, więc dietetyk układa z pacjentem nowy sposób jedzenia i suplementację, a lekarz kontroluje morfologię, żelazo oraz witaminy B12 i D. Psychodietetyk pracuje nad jedzeniem emocjonalnym, bo to ono najczęściej odpowiada za ponowny przyrost masy ciała kilka lat po operacji.
Leczenie otyłości w Szczecinie dla pacjentów z Polic, Goleniowa, Stargardu i Świnoujścia
Do gabinetu w Szczecinie przyjeżdżają pacjenci z Polic, Goleniowa, Stargardu, Gryfina, Nowogardu, Pyrzyc i Świnoujścia, a także osoby pracujące po niemieckiej stronie granicy. Pacjent spoza miasta przynosi na pierwszą wizytę komplet wyników, żeby przed rozpoczęciem leczenia przyjeżdżać tylko raz; kontrole prowadzimy online, a badania po 3 miesiącach wykonuje w laboratorium w swoim mieście.
Jeśli pacjent ma bliżej do poradni chorób metabolicznych z krótszą kolejką, mówimy mu o tym na pierwszej wizycie. Decyzja należy do pacjenta: część osób zaczyna leczenie u nas, a po otrzymaniu terminu przenosi się do poradni NFZ z wynikami i ustaloną dawką leku, część zostaje, bo woli mieć lekarza, dietetyka i psychodietetyka w jednym miejscu i kontrole bez czekania.
Ilu dorosłych na Pomorzu Zachodnim choruje na otyłość i co oferuje im system
Na otyłość choruje w województwie zachodniopomorskim 392 tysiące dorosłych, według danych Ministerstwa Zdrowia z 2022 roku, zebranych przez Najwyższą Izbę Kontroli. To liczba porównywalna z populacją Szczecina.
Kontrola Najwyższej Izby Kontroli za lata od 2020 do 2022 pokazała, że publiczna ochrona zdrowia nie prowadzi dla dorosłych z otyłością osobnego programu leczenia, a skontrolowane przychodnie wydawały na profilaktykę nadwagi i otyłości ułamek procenta pieniędzy, które dostają z NFZ. Jedyną procedurą leczenia otyłości finansowaną ze środków publicznych pozostaje operacja bariatryczna.
Dorosły mieszkaniec Szczecina, który chce dziś leczyć otyłość farmakologicznie, czeka więc na termin w jednej z dwóch szczecińskich poradni chorób metabolicznych albo płaci za leczenie prywatne; lek w aptece kosztuje tyle samo w obu drogach.

















