Ośrodek leczenia uzależnień Gorzów Wielkopolski

Ośrodek Nasz Gabinet w Gorzowie Wielkopolskim prowadzi stacjonarne leczenie uzależnień: pacjent mieszka w placówce przez cztery albo osiem tygodni, pod całodobową opieką, i każdego dnia ma do 8 godzin terapii indywidualnej oraz grupowej z jednym terapeutą prowadzącym. Leczymy uzależnienie od alkoholu, leków uspokajających i nasennych, narkotyków i dopalaczy oraz hazard. Pobyt jest prywatny i dobrowolny, bez skierowania i bez kolejki, a termin ustalamy zaraz po rozmowie kwalifikacyjnej. W lubuskiem całodobowe leczenie na NFZ prowadzą ośrodki poza Gorzowem, a przyjęcie wymaga skierowania i kilkutygodniowej trzeźwości jeszcze przed pobytem - na pobyt prywatny decydują się zwykle ci, dla których te warunki są realną przeszkodą.

Romualda Traugutta 6, 66-400 Gorzów Wielkopolski

Godziny otwarcia:Pon - Nie: 8:00 - 20:00

Co warto wiedzieć przed pobytem

Ośrodek leczenia uzależnień w Gorzowie Wielkopolskim - jak działa stacjonarny pobyt i co obejmuje leczenie

Ośrodek leczenia uzależnień Gorzów Wielkopolski - czym jest leczenie stacjonarne i komu pomaga

Ośrodek leczenia uzależnień w Gorzowie Wielkopolskim to placówka, w której terapia ma charakter stacjonarny: pacjent na czas całego programu zostaje na miejscu, z opieką zespołu terapeutycznego i medycznego dostępną o każdej porze. Różnica wobec poradni jest prosta - zamiast przychodzić na pojedyncze sesje i wracać do domu, na kilka tygodni mieszka w ośrodku, z dala od miejsca, w którym rozwinął się nałóg. Brzmi to drastyczniej, niż wygląda w praktyce: nie chodzi o izolację dla niej samej, lecz o zdjęcie z pacjenta na ten czas codziennych pokus i wyzwalaczy, z którymi w domu mierzy się bez przerwy.

Spotyka się dla tego różne nazwy - leczenie rezydencjalne albo ośrodek zamknięty. To ostatnie określenie odnosi się do uporządkowanego, chronionego pobytu, a nie do trzymania kogoś wbrew woli: leczenie jest w pełni dobrowolne i pacjent może je przerwać.

Pomagamy osobom uzależnionym od alkoholu oraz od leków uspokajających i nasennych. Osobną ścieżkę ma leczenie narkomanii w Gorzowie Wielkopolskim, obejmujące też dopalacze, a pod opieką ośrodka pozostają również uzależnienia behawioralne, w tym hazard. Niezależnie od tego, co stało się problemem, pobyt ma ten sam cel: przerwać utrwalony schemat i nauczyć się żyć bez substancji czy kompulsywnego zachowania.

Pierwsza rozmowa odbywa się w Gorzowie

Kwalifikację i pierwszą rozmowę prowadzimy na miejscu, w gorzowskiej placówce Nasz Gabinet przy ul. Romualda Traugutta 6; to tu ustalamy formę, długość i termin pobytu. Na sam pobyt stacjonarny przyjeżdżają do nas zarówno mieszkańcy Gorzowa, jak i osoby z mniejszych miejscowości całego Lubuskiego, dla których wyjazd z własnego otoczenia bywa już pierwszym krokiem zmiany.

Jak wygląda pobyt w ośrodku w Gorzowie Wielkopolskim - od telefonu do wypisu

Zanim pacjent albo jego rodzina zdecydują o leczeniu, chcą zwykle wiedzieć po prostu, jak taki pobyt wygląda od środka. Dlatego rozkładamy go na etapy - od pierwszego telefonu po dzień wyjścia.

Telefon, kwalifikacja, ewentualny detoks

Wszystko zaczyna się od telefonu; może zadzwonić sama osoba uzależniona albo ktoś z jej bliskich. Następnie umawiamy kwalifikację - rozmowę, w której pytamy o historię picia lub brania, wcześniejsze próby leczenia, choroby przewlekłe i przyjmowane leki. Na tej podstawie zespół ocenia, czy pobyt stacjonarny jest właściwym krokiem i od czego zacząć. Obowiązuje jeden praktyczny warunek: na samą terapię pacjent powinien być trzeźwy. Jeśli jest jeszcze w ciągu albo grożą mu objawy odstawienia, pobyt otwiera detoks alkoholowy w Gorzowie Wielkopolskim - odtrucie pod nadzorem medycznym, które przygotowuje organizm do właściwej terapii. Detoks bywa pierwszym etapem pobytu, nie osobną przeszkodą przed nim.

Jak wygląda zwykła doba

Pierwszą dobę zostawiamy spokojną - pacjent poznaje ośrodek, zasady i swojego terapeutę, bez wrzucania od progu w intensywną pracę. Później dni układają się w stały rytm. Na samą terapię przeznaczamy do 8 godzin dziennie, podzielonych między rozmowy indywidualne z terapeutą prowadzącym a spotkania w grupie; pozostały czas wypełniają posiłki, odpoczynek i zwykłe obowiązki dnia. Ten powtarzalny plan nie jest formalnością - kiedy przez lata wszystko kręciło się wokół substancji, sam uporządkowany dzień bywa pierwszym oparciem. Wieczory i weekendy są spokojniejsze, choć podstawowa struktura zostaje. Część osób pyta o kontakt z domem - na ustalonych zasadach jest możliwy, bo wsparcie bliskich w zdrowieniu bywa ważne, byle nie wciągało pacjenta z powrotem w dawne napięcia.

Cztery albo osiem tygodni

Do wyboru są dwie długości pobytu i nie chodzi w nich wyłącznie o liczbę dni. Cztery tygodnie to wariant skondensowany - zwykle tyle wystarcza, by wyjść z ciągu, ustabilizować abstynencję i poznać pierwsze sposoby radzenia sobie z głodem; w polskim lecznictwie taki mniej więcej miesięczny program funkcjonuje jako podstawowy. Osiem tygodni daje przestrzeń na to, czego w krótszym pobycie zrobić się nie da - pracę z tym, co napędza nałóg, i z mechanizmem nawrotu. Której długości potrzeba, ustalamy na kwalifikacji, pod konkretną osobę, a pobyt traktujemy jako początek zdrowienia, nie jego koniec.

Program terapeutyczny w Gorzowie Wielkopolskim: terapeuta prowadzący, terapia indywidualna i grupowa

Same warunki pobytu jeszcze nikogo nie wyprowadziły z nałogu - robi to program terapeutyczny, który się w nich toczy. Jego trzon to terapia uzależnień w Gorzowie Wielkopolskim prowadzona równolegle indywidualnie i w grupie, spięta przez jednego terapeutę przypisanego pacjentowi na cały pobyt.

Stały terapeuta prowadzący

Każdym pacjentem opiekuje się jeden terapeuta prowadzący, odpowiedzialny za całość leczenia: układa plan, prowadzi sesje indywidualne i na bieżąco sprawdza, co przynosi efekt, a co trzeba zmienić. Dzięki temu odpowiedzialność nie rozprasza się między przypadkowych specjalistów, a rozmowa może być naprawdę osobista - prowadzący zna historię pacjenta, nie odczytuje jej z notatki sprzed kwadransa. Inaczej pracuje się z kimś po pierwszym kryzysie, inaczej z osobą wracającą po nawrocie, i jedna prowadząca osoba potrafi dopasować do tego tempo.

Praca w grupie

Drugą połową programu jest terapia grupowa, dla wielu na początku trudniejsza, a z czasem najważniejsza. Na zajęciach pacjent mówi o sobie wprost i słyszy reakcję ludzi, którzy przeszli przez to samo - taka szczera informacja zwrotna od kogoś z tej samej drogi trafia inaczej niż słowa bliskich uwikłanych w emocje. Dla części osób to pierwsze od lat miejsce, w którym nie trzeba niczego ukrywać. Sesje indywidualne i grupa nie powielają się: w cztery oczy łatwiej dotknąć spraw najbardziej osobistych, a grupa pokazuje, jak nałóg i wychodzenie z niego wyglądają u innych - jedno bez drugiego daje mniej.

Comiesięczna superwizja

Raz w miesiącu cały zespół spotyka się na superwizji - prowadzone terapie analizuje z nim doświadczony superwizor z zewnątrz, który nie zna pacjentów z codziennej pracy i patrzy na nie świeżym okiem. Dla pacjenta to realne zabezpieczenie jakości: kierunek leczenia nie wisi na spojrzeniu jednej osoby, a zastój czy narastające ryzyko nawrotu łatwiej wychwycić wcześnie. Gdy stan tego wymaga, terapię uzupełnia leczenie farmakologiczne zlecane przez lekarza - piszemy o nim osobno przy farmakoterapii uzależnień. Bywa też, że nałogowi towarzyszy lęk albo obniżony nastrój; uwzględniamy to w planie, choć ośrodek nie zastępuje leczenia psychiatrycznego ostrych zaburzeń.

Dla kogo jest ośrodek zamknięty w Gorzowie Wielkopolskim - wskazania, kwalifikacja i wybór między prywatnym a NFZ

Nie każdy, kto do nas dzwoni, potrzebuje pobytu w ośrodku - i mówimy to wprost. Wiele osób wraca do zdrowia ambulatoryjnie, bez przerywania pracy i życia rodzinnego. Pobyt stacjonarny pokazuje swoją wartość tam, gdzie nałóg jest już głęboko utrwalony, a kolejne próby leczenia w dotychczasowych warunkach raz po raz kończą się powrotem do picia lub brania.

Kiedy pobyt stacjonarny ma sens

Najczęściej trafiają do nas osoby, które próbowały już odstawić samodzielnie albo leczyć się z domu, lecz za każdym razem wracały do nałogu po kilku tygodniach. Druga typowa sytuacja to ktoś, komu codzienne otoczenie samo podsuwa powody do sięgnięcia po substancję - napięcia w domu, alkohol w zasięgu ręki, towarzystwo, w którym używanie jest normą. Problemem nie jest wtedy brak chęci, tylko warunki, w których trudno ją utrzymać; pobyt daje kilka tygodni z dala od nich. Zdarza się i trzecia sytuacja: ktoś mieszka samotnie i w pierwszych, najcięższych dniach po odstawieniu nie miałby obok żadnego oparcia - wtedy całodobowa obecność zespołu zastępuje to, czego w domu brakuje. Wśród pobytów stacjonarnych rozróżnia się jeszcze formę bardziej i mniej chronioną - zamkniętą, z ograniczonymi wyjściami, pomocną w pierwszych chwiejnych tygodniach, oraz otwartą, z większą swobodą, sensowną później; którą i na jak długo, ustalamy na kwalifikacji.

Co trzeba mieć, żeby zacząć - u nas a na oddziale NFZ

Uzależnienie w Lubuskiem można leczyć też bezpłatnie, w ramach NFZ, i dla wielu osób to dobra droga - warto więc wiedzieć, czym różni się od pobytu prywatnego. Najpraktyczniejsza różnica nie dotyczy jakości terapii, tylko tego, co trzeba mieć, żeby w ogóle zacząć. W samym Gorzowie NFZ prowadzi leczenie ambulatoryjne: poradnię i oddział dzienny. Pełny pobyt całodobowy na NFZ działa natomiast poza miastem - najbliższe oddziały leżą kilkadziesiąt kilometrów od Gorzowa - a przyjęcie na nie wiąże się z kilkoma warunkami:

  • skierowanie od lekarza - rodzinnego, psychiatry albo innego;
  • udokumentowana, zwykle co najmniej dwutygodniowa trzeźwość jeszcze przed przyjęciem;
  • dojazd do ośrodka położonego poza Gorzowem i oczekiwanie na wyznaczony termin badania;
  • komplet dokumentów i badań wymaganych przez daną placówkę.

Każdy z tych warunków ma sens, ale bywa realną przeszkodą - zwłaszcza wymóg dłuższej trzeźwości osiąganej samodzielnie, w tym samym otoczeniu, w którym narósł nałóg. U nas wygląda to inaczej: wystarczy telefon i kwalifikacja, termin przyjęcia ustalamy szybko, bez skierowania i bez kolejki, a jeśli pacjent jest jeszcze w ciągu, pobyt otwiera detoks - nie trzeba więc dochodzić do abstynencji w pojedynkę przed leczeniem. W zamian leczenie jest odpłatne. Dla osoby, która jest w stanie utrzymać wymaganą abstynencję i może poczekać na termin, bezpłatny oddział NFZ bywa w pełni wystarczający - nie udajemy, że jest inaczej. Tyle naprawdę dzieli obie drogi; którą wybrać, najczęściej rozstrzyga to, jak szybko trzeba zacząć i czy te wstępne warunki da się spełnić.

Bezpieczeństwo, kadra i granice leczenia w ośrodku

O ośrodku łatwo opowiadać samymi zaletami, więc zacznijmy od granic - od tego, czego pobyt nie obejmuje i kiedy sam nie wystarczy. Uważamy to za uczciwsze niż przyjmowanie każdego, kto zadzwoni.

Kiedy najpierw trzeba leczyć co innego

Leczymy uzależnienie i trudności, które zwykle mu towarzyszą, ale nie każdy stan nadaje się do terapii w ośrodku uzależnień. Ostry kryzys psychiczny, myśli samobójcze, psychoza czy ciężkie, niestabilne zaburzenie psychiczne wymagają najpierw opieki psychiatrycznej - terapia nałogu ma sens dopiero wtedy, gdy ten stan jest opanowany. Gdy taki obraz widać już na kwalifikacji, nie udajemy, że pobyt to rozwiąże; kierujemy pacjenta tam, gdzie dostanie właściwą pomoc.

Co zmienia obecność zespołu o każdej porze

Sens całodobowego dyżuru najlepiej widać na początku pobytu. Pierwsze dni po odstawieniu bywają najtrudniejsze i dla ciała, i dla głowy; gdy o każdej porze jest obok ktoś z zespołu, pacjent nie zostaje z tym sam, a wsparcie medyczne ma od razu pod ręką. Później tę rolę przejmuje rutyna - stały plan i obecność ludzi w tej samej sytuacji dają oparcie, o które samemu, w domu, trudno.

Dyskrecja to nie brak dokumentacji

Wokół prywatnego leczenia krąży jedno nieporozumienie, które warto rozwiać. Pobyt jest dyskretny i objęty tajemnicą - bez zgody pacjenta nikogo z zewnątrz nie informujemy o leczeniu - ale dyskrecja to nie to samo co brak dokumentacji. Prowadzimy ją jak każda placówka medyczna, pod ochroną przepisów o danych osobowych, z dostępem wyłącznie dla pacjenta i osób prowadzących terapię. Leczenie jest więc prywatne, lecz nie pozaewidencyjne. Nad jego poziomem czuwają specjaliści terapii uzależnień, w sprawach zdrowia fizycznego wsparci przez lekarza, a nad całością - comiesięczna superwizja.

Bez obietnicy wyleczenia

Jednej rzeczy nie zadeklarujemy nigdy - że terapia na pewno się powiedzie. Jej skuteczność zależy od stanu i zaangażowania pacjenta oraz od wielu rzeczy poza kontrolą ośrodka, więc ktoś, kto gwarantuje wyleczenie każdego, mija się z prawdą. Pobyt nie zastępuje też bieżącej opieki lekarskiej w sprawach spoza uzależnienia ani pomocy w nagłym zagrożeniu zdrowia. Ręczymy natomiast za rzetelnie prowadzoną terapię, bezpieczne warunki i zespół, który bierze zdrowienie pacjenta na serio.

Pakiety, ceny i jak rozpocząć leczenie w Gorzowie Wielkopolskim

O cenę prywatnego pobytu pyta niemal każdy i nie ma powodu jej ukrywać, więc podajemy ją wprost. Pakiety są dwa, a różni je przede wszystkim długość pobytu i głębokość pracy terapeutycznej.

Pierwszy z nich, Intensywny Start, obejmuje miesiąc pobytu i kosztuje 13 000 zł. To wersja dla kogoś, kto ma już za sobą jakieś leczenie i potrzebuje teraz przede wszystkim wyrwać się z ciągu oraz złapać stabilną abstynencję. Drugi, Pełny Proces Transformacji, to dwa miesiące za 25 000 zł, pomyślany na sytuacje, w których miesiąc nie wystarcza - przy nawrotach albo gdy trzeba dotrzeć do tego, co naprawdę napędza nałóg. W obu pakietach cena jest pełna: pokrywa nocleg, wyżywienie i opisany wyżej program, łącznie z terapią indywidualną, grupową i prowadzeniem przez stałego terapeutę, więc na miejscu nie dochodzą żadne dopłaty. O tym, który pakiet ma sens, nie rozstrzygamy przez telefon - wynika on ze stanu pacjenta i ustala się go na kwalifikacji.

Plan na czas po wypisie

Najważniejsze nie kończy się w dniu wypisu - wtedy się dopiero zaczyna, bo trzeźwość trzeba utrzymać już poza ośrodkiem. Dlatego ostatnie dni pobytu przeznaczamy na przygotowanie powrotu: ustalamy z pacjentem, gdzie ma kontynuować terapię, jak zorganizować sobie wsparcie i co robić, gdy pojawią się pierwsze sygnały nawrotu. Bywa, że proponujemy też kontakt z grupą wsparcia albo spotkania podtrzymujące - dobieramy to, co w danym przypadku ma realnie pomóc. Częstym dalszym krokiem jest leczenie alkoholizmu w Gorzowie Wielkopolskim w trybie ambulatoryjnym - już z domu, bez mieszkania w placówce.

Jak umówić kwalifikację

Do pierwszego kontaktu wystarczy telefon pod numer 880 808 880 - i nie musi go wykonać sama osoba uzależniona; równie często dzwoni ktoś z rodziny, żeby się zorientować. Nikt nie wymaga na tym etapie gotowej decyzji o leczeniu. Najpierw słuchamy, potem dopytujemy o kilka szczegółów, wstępnie oceniamy sytuację i proponujemy termin rozmowy kwalifikacyjnej.

PYTANIA I ODPOWIEDZI

Ośrodek leczenia uzależnień Gorzów Wielkopolski - FAQ

Najważniejsza różnica dotyczy tego, gdzie pacjent mieszka w trakcie leczenia. W poradni, czyli ambulatoryjnie, przychodzi na sesje i wraca do domu, więc łączy terapię z codziennym życiem. W ośrodku zostaje na miejscu przez kilka tygodni, pod opieką przez całą dobę, a terapia jest codzienna i intensywna - do ośmiu godzin dziennie. Pobyt na ten czas odcina go też od otoczenia, w którym rozwinął się nałóg. Poradnia wystarcza przy lżejszych problemach; pobyt sprawdza się, gdy uzależnienie jest głębokie albo gdy dom utrudnia trzeźwienie.
Sama terapia bywa w obu drogach porównywalna - różnią się warunki wejścia. W Gorzowie Wielkopolskim NFZ prowadzi leczenie ambulatoryjne, czyli poradnię i oddział dzienny. Pełny pobyt całodobowy na NFZ działa poza miastem, kilkadziesiąt kilometrów dalej, a przyjęcie wymaga skierowania od lekarza, zwykle co najmniej dwutygodniowej trzeźwości jeszcze przed pobytem oraz oczekiwania na termin. U nas pobyt jest prywatny i odpłatny, za to bez skierowania i kolejki, a gdy pacjent jest jeszcze w ciągu, leczenie otwiera detoks - nie trzeba więc osiągać abstynencji samodzielnie przed przyjęciem. Którą drogę wybrać, zależy głównie od tego, jak szybko trzeba zacząć i czy te wstępne warunki da się spełnić.
Do naszego ośrodka nie. Leczymy prywatnie i dobrowolnie, więc nie jest potrzebne ani skierowanie od lekarza, ani postanowienie sądu - wystarczy telefon i kwalifikacja. Skierowanie obowiązuje natomiast przy przyjęciu na całodobowy oddział leczenia uzależnień w ramach NFZ, gdzie dodatkowo trzeba zwykle poczekać na wolny termin. To jedna z różnic, które w praktyce decydują o tym, jak szybko można rozpocząć leczenie.
Obowiązują dwa pakiety pobytowe. Cztery tygodnie w pakiecie Intensywny Start kosztują 13 000 zł, a osiem tygodni w pakiecie Pełny Proces Transformacji - 25 000 zł. Obie kwoty są pełne: obejmują zakwaterowanie, wyżywienie i cały program terapeutyczny, czyli sesje indywidualne, terapię grupową oraz prowadzenie przez jednego terapeutę, więc na miejscu nie dochodzą dopłaty za leczenie. Który pakiet ma sens, ustala się na kwalifikacji, bo o długości pobytu decyduje stan pacjenta. Ponieważ działamy prywatnie, nie trzeba mieć skierowania ani czekać w kolejce.
Do wyboru są obie długości, a wybór między nimi nie sprowadza się do samego kalendarza. Cztery tygodnie to wariant skondensowany - zwykle tyle trzeba, by przerwać ciąg, ustabilizować abstynencję i opanować pierwsze sposoby radzenia sobie z głodem; w Polsce taki około miesięczny program funkcjonuje jako podstawowy. Osiem tygodni daje czas na pracę z głębszymi przyczynami nałogu i z nawrotami, której w krótszym pobycie zrobić się nie da. Co wybrać, ustalamy wspólnie na kwalifikacji i traktujemy pobyt jako początek zdrowienia, a nie jego koniec.
Tak, na samą terapię trzeba zgłosić się trzeźwym, zwykle po co najmniej dobie lub dwóch bez alkoholu i innych substancji - praca terapeutyczna w odstawieniu po prostu nie działa. To jednak nie warunek odsiewający: kto jest jeszcze w ciągu albo ma objawy odstawienia, zaczyna od detoksu, czyli odtrucia pod nadzorem medycznym, i dopiero potem wchodzi w terapię. Czy detoks jest potrzebny, oceniamy na kwalifikacji. Warto dodać, że u nas detoks jest częścią pobytu - inaczej niż na oddziałach NFZ, które zwykle wymagają dłuższej, samodzielnej abstynencji jeszcze przed przyjęciem.
Tak, dbamy o to. Nikomu z zewnątrz nie przekazujemy informacji o leczeniu pacjenta bez jego zgody, a cały zespół obowiązuje tajemnica; sam pobyt z dala od miejsca zamieszkania dodatkowo chroni prywatność. Trzeba jednak rozróżnić dwie rzeczy: dyskrecja nie oznacza, że leczenie odbywa się bez dokumentacji. Prowadzimy ją jak każda placówka medyczna, pod ochroną przepisów o danych osobowych, a wgląd do niej mają tylko pacjent i osoby prowadzące terapię.
Tak. Pobyt jest stacjonarny, więc miejsce zamieszkania nie ma większego znaczenia - przyjeżdżają do nas mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego, a także osoby z mniejszych miejscowości całego województwa lubuskiego i okolic. Dla części pacjentów wyjazd z własnej miejscowości bywa wręcz pomocny: łatwiej skupić się na leczeniu z dala od codziennych spraw i znajomego towarzystwa. Kwalifikację i termin ustalamy przez telefon, więc dojazd potrzebny jest dopiero na sam pobyt.
BLOG

Dowiedz się więcej o leczeniu stacjonarnym w Gorzowie Wielkopolskim

Umów się teraz

Ośrodek leczenia uzależnień Gorzów Wielkopolski

Zadzwoń lub umów się online

Nasi specjaliści są do Twojej dyspozycji. Skontaktuj się z nami, aby uzyskać profesjonalną pomoc.

ul. Romualda Traugutta 6, 66-400 Gorzów Wielkopolski