Ośrodek leczenia uzależnień Gdynia

Ośrodek Nasz Gabinet w Gdyni prowadzi stacjonarne, całodobowe leczenie uzależnień - od alkoholu, leków i narkotyków po hazard i inne uzależnienia behawioralne. Przez cztery lub osiem tygodni pacjent mieszka w ośrodku i pracuje z jednym terapeutą prowadzącym, do 8 godzin terapii indywidualnej i grupowej dziennie. Leczenie jest prywatne i dobrowolne - nie wymaga skierowania, a termin ustalamy zaraz po rozmowie telefonicznej, bez czekania w kolejce. Decyzję o pobycie odkłada się czasem latami, ale pierwszy krok jest prosty: jedna rozmowa, w której wspólnie sprawdzamy, czy leczenie stacjonarne to właściwe rozwiązanie.

Franciszka Sokoła 28, 81-603 Gdynia

Godziny otwarcia:Pon - Nie: 8:00 - 20:00

Co warto wiedzieć o leczeniu stacjonarnym

Ośrodek leczenia uzależnień w Gdyni - jak wygląda leczenie stacjonarne i jak podjąć decyzję o pobycie

Czym jest ośrodek leczenia uzależnień w Gdyni

Ośrodek leczenia uzależnień w Gdyni to placówka, w której terapia prowadzona jest w trybie stacjonarnym - pacjent zostaje w niej na całą dobę, na kilka tygodni. Mieszka, je i śpi w ośrodku, a cały ten czas jest podporządkowany jednemu celowi: wyjściu z nałogu. Tym właśnie pobyt różni się od wizyt w poradni - zamiast wpadać na godzinną sesję i wracać do tego samego otoczenia, pacjent na czas leczenia zostaje od niego odcięty.

Pod adresem Franciszka Sokoła 28 w Gdyni leczymy uzależnienia od alkoholu, od leków uspokajających i nasennych oraz od narkotyków i dopalaczy. Zajmujemy się też uzależnieniami behawioralnymi, w pierwszej kolejności hazardem. Gdy problem dotyczy jednej, konkretnej substancji lub zachowania, można wejść w leczenie od węższej ścieżki - na przykład leczenia narkomanii w Gdyni albo leczenia uzależnienia od hazardu w Gdyni.

Te uzależnienia rzadko chodzą osobno. Osoba pijąca często sięga po leki uspokajające, a hazard bywa łączony z alkoholem - dlatego podczas kwalifikacji pytamy o całość, a nie tylko o ten problem, który widać najbardziej. Mechanizm nałogu jest podobny niezależnie od tego, co go uruchamia, i to on jest właściwym przedmiotem terapii.

Do ośrodka w Gdyni trafiają osoby z całego Trójmiasta i Pomorza, ale też spoza regionu - przy pobycie całodobowym oddalenie od domu bywa atutem, bo odcina od miejsc i ludzi związanych z piciem czy braniem. Wiek i staż nałogu bywają różne: od kogoś, kto stracił kontrolę stosunkowo niedawno, po osobę po kilku nieudanych podejściach do leczenia.

Kiedy poradnia przestaje wystarczać

Dla wielu osób dobrym początkiem jest poradnia i spotkania raz w tygodniu - w Gdyni dostępne na NFZ, zwykle z krótkim terminem na pierwszą wizytę. Taka forma wystarcza, gdy uzależnienie nie jest jeszcze mocno utrwalone, a dom daje oparcie; działa też ambulatoryjne leczenie alkoholizmu w Gdyni. Ośrodek stacjonarny to odpowiedź na sytuacje cięższe - gdy leczenie z domu już zawiodło, gdy głód jest silny albo gdy najbliższe otoczenie ciągnie z powrotem do nałogu.

U nas leczenie jest prywatne i w pełni dobrowolne, bez skierowania i bez kolejki - termin ustalamy zaraz po rozmowie. W publicznej opiece bywa inaczej: dzienny oddział terapii działa tylko za dnia i na noc wraca się do domu, a przyjęcie na całodobowy, zamknięty oddział wymaga skierowania do szpitala psychiatrycznego i wiąże się z oczekiwaniem. To, czy pobyt jest właściwym krokiem, ustalamy wspólnie podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

Jak wygląda pobyt w ośrodku - krok po kroku

Wszystko zaczyna się od jednego telefonu. W rozmowie kwalifikacyjnej pytamy, od czego pacjent jest uzależniony, jak długo trwa problem i jak się teraz czuje - i na tej podstawie proponujemy długość pobytu oraz termin przyjęcia. Jeden warunek jest stały: do ośrodka przyjmujemy osobę trzeźwą. Kiedy w organizmie jest jeszcze alkohol albo inna substancja, najpierw trzeba ją odstawić pod opieką - służy temu detoks alkoholowy w Gdyni, a terapia rusza dopiero po oczyszczeniu organizmu.

Pierwsze dni po przyjęciu

Na start jest czas na rozejrzenie się. Pacjent poznaje terapeutów i pozostałych uczestników, przechodzi wstępną ocenę zdrowia i wspólnie z terapeutą prowadzącym układa swój plan terapii. Jeżeli tuż za nim świeże odstawienie, pierwsze dni są łagodniejsze - organizm dochodzi do siebie, a zajęcia nabierają tempa stopniowo. Na pobyt warto spakować rzeczy osobiste na kilka tygodni, stale przyjmowane leki z informacją od lekarza oraz dowód tożsamości.

Potem dzień układa się w stały plan. Terapia zajmuje do 8 godzin dziennie i łączy spotkania grupowe z indywidualnymi rozmowami z terapeutą prowadzącym. Pozostała część doby to posiłki o regularnych porach, odpoczynek, czas na zadania i sen. Brzmi zwyczajnie, ale właśnie ta zwyczajność leczy - dla kogoś, czyje życie od miesięcy kręciło się wokół substancji, powrót do prostego rytmu dnia jest pierwszą realną zmianą.

Na czas pobytu ośrodek zapewnia pełne utrzymanie: nocleg, wyżywienie i opiekę przez całą dobę, żeby pacjent nie musiał martwić się o nic poza własnym zdrowieniem. Kontakt telefoniczny z bliskimi jest możliwy, ale w ustalonych ramach - chodzi o to, by nie rozpraszał skupienia na terapii w najtrudniejszych pierwszych tygodniach.

Cztery albo osiem tygodni

Mamy dwa pakiety pobytowe: krótszy, czterotygodniowy, i dłuższy, ośmiotygodniowy. Cztery tygodnie wystarczą, żeby przejść przez najtrudniejszy początek, złapać równowagę i poznać podstawowe sposoby radzenia sobie z głodem. Osiem tygodni daje przestrzeń na głębszą pracę nad tym, co napędzało nałóg, i na utrwalenie nowych nawyków - po ten dłuższy wariant sięgamy częściej przy długim stażu uzależnienia lub po wcześniejszych nawrotach. Konkretną długość dobieramy razem z pacjentem podczas kwalifikacji.

Program terapeutyczny - terapeuta prowadzący, grupa i zajęcia

Najważniejsze w całym pobycie jest to, że pacjent ma swojego terapeutę prowadzącego. To jedna osoba, która zna jego sprawę od pierwszej rozmowy aż po wyjście, prowadzi go indywidualnie i odpowiada za przebieg całej terapii. Pacjent nie musi opowiadać swojej historii wciąż od nowa kolejnym osobom, a terapeuta na bieżąco widzi, co naprawdę się zmienia.

Spotkania indywidualne są miejscem na to, czego nie mówi się łatwo przy grupie. Tu pacjent rozkłada na części własną historię - jak nałóg się zaczął, czemu właściwie służył i co trzyma go w ryzach do dziś. Terapeuta dopasowuje tempo i tematy do konkretnego człowieka, a wnioski z tych rozmów wracają potem na grupie.

Druga noga programu to terapia grupowa. Praca w gronie osób z podobnym bagażem ma swoją wartość: cudzy mechanizm nałogu widać wyraźniej niż własny, a szczerość innych uczestników odbiera poczucie, że jest się z tym wszystkim samemu. Grupa daje też informację zwrotną, na którą w domu trudno liczyć.

Zajęcia grupowe nie wyglądają wszystkie tak samo. Część to psychoedukacja - konkretna wiedza o tym, jak uzależnienie działa na mózg, ciało i zachowanie. Inne spotkania są tematyczne: o emocjach, o relacjach, o radzeniu sobie z głodem i zapobieganiu nawrotom. Dzięki temu pacjent zaczyna rozumieć swój problem, a nie tylko o nim opowiadać.

Umiejętności, które zostają na później

Terapia w ośrodku to nie tylko rozmowy o przeszłości. Pacjent uczy się rozpoznawać własne sygnały głodu i sytuacje, które go wywołują, ćwiczy konkretne reakcje na napięcie bez sięgania po substancję i poznaje mechanizmy, które wcześniej trzymały go w nałogu. Te umiejętności mają zadziałać przede wszystkim po wyjściu - w zwykłym, codziennym życiu.

Nad poziomem tej pracy czuwa cały zespół. Raz w miesiącu terapeuci spotykają się na superwizji - wspólnie, z doświadczonym specjalistą, omawiają prowadzone przypadki. To rutyna, która pilnuje jakości terapii i sprawia, że żadna ważna decyzja nie zależy wyłącznie od jednej osoby.

Dla kogo jest leczenie stacjonarne - wskazania i kwalifikacja

Leczenie stacjonarne nie jest pierwszym wyborem dla każdego i otwarcie to mówimy. Najwięcej pomaga osobom, u których wcześniejsze próby w poradni nie dały trwałego efektu, u których głód jest tak silny, że trudno wytrzymać bez stałego wsparcia, oraz tym, których dom czy najbliższe środowisko podtrzymuje nałóg. Pobyt sprawdza się również wtedy, gdy uzależnieniu towarzyszą obniżony nastrój, lęk czy bezsenność - zajmujemy się nimi równolegle z terapią.

W praktyce zgłaszają się bardzo różni ludzie. Ktoś, kto przez lata był pewny, że trzyma picie w garści, aż przestał je kontrolować. Ktoś, kto wrócił do brania po wcześniejszej terapii. Rodzic albo partner, który wyczerpał własne pomysły i szuka miejsca, gdzie bliska osoba dostanie realną pomoc. Wspólny jest moment, w którym dotychczasowe sposoby przestały działać.

Czy pobyt to najlepsze rozwiązanie, sprawdzamy w rozmowie. Jeśli ktoś poradzi sobie leczeniem ambulatoryjnym, na przykład w ramach terapii uzależnień w Gdyni, albo najpierw potrzebuje konsultacji lekarza, mówimy to wprost - nie namawiamy na pobyt, którego nie potrzeba. Kwalifikacja jest po to, żeby zobaczyć realny obraz sytuacji, a nie żeby zapełnić miejsce.

Czym jest ośrodek zamknięty

Określenie „ośrodek zamknięty" w prywatnym leczeniu znaczy tyle, że pacjent przebywa w placówce na stałe i nie opuszcza jej w trakcie terapii, a kontakt ze światem zewnętrznym jest ograniczony, żeby chronić proces zdrowienia. Nie ma to nic wspólnego z przymusem - przyjęcie i pobyt są dobrowolne, a decyzję o rozpoczęciu i zakończeniu podejmuje sam pacjent. W modelu otwartym lub dziennym wraca się na noc do domu; daje to więcej swobody, ale i łatwiejszy dostęp do substancji, dlatego przy ciężkim uzależnieniu częściej wybiera się pobyt całodobowy.

Bezpieczeństwo, zespół i dyskrecja

Przez całą dobę pacjent ma przy sobie opiekę. Zespół tworzą terapeuci uzależnień, a w razie potrzeby sięgamy po wsparcie lekarza i konsultację psychiatryczną - jest to istotne zwłaszcza na początku, gdy organizm dochodzi do siebie po odstawieniu substancji. Stała obecność personelu oznacza, że w trudniejszym momencie, w dzień czy w nocy, pacjent nie zostaje sam.

Bezpieczeństwo to także przewidywalność. Od pierwszego dnia pacjent wie, jak wygląda jego plan, kto go prowadzi i na jakim jest etapie. Decyzje - o długości terapii, o ewentualnej konsultacji lekarza, o przygotowaniu do wyjścia - zapadają w rozmowie z nim, a nie ponad jego głową. Ten spokój i jasne zasady same w sobie pomagają wyhamować po chaosie, jaki niesie czynne uzależnienie.

Prywatność i dokumentacja

Pobyt jest dyskretny, ale dyskrecja to nie to samo co brak dokumentacji. Prowadzimy dokumentację medyczną zgodnie z prawem i chronimy ją na tych samych zasadach co każdą informację o zdrowiu. Dla pacjenta znaczy to dwie rzeczy naraz: jego prywatność jest pilnowana, a jednocześnie ma pełny wgląd w to, jak przebiega jego własne leczenie.

Granice leczenia w ośrodku

Leczenie uzależnienia jest procesem, nie nagłą interwencją - i warto wiedzieć, czego pobyt nie załatwia. Nie zastępuje pilnej pomocy medycznej: gdy zdrowie albo życie jest bezpośrednio zagrożone, najpierw potrzebna jest pomoc doraźna, a terapia przychodzi później. Nie zastępuje też diagnozy psychiatrycznej tam, gdzie jest ona konieczna - w takich sytuacjach łączymy terapię z opieką lekarza. Mówimy o tym wprost, bo uczciwość co do granic leczenia jest częścią dobrej opieki.

Pakiety, ceny i jak podjąć decyzję o leczeniu

O cenie decyduje to, jak długo trwa pobyt. Do wyboru są dwa pakiety:

  • cztery tygodnie pobytu - pakiet Intensywny Start, 13 000 zł;
  • osiem tygodni pobytu - pakiet Pełny Proces Transformacji, 25 000 zł.

W cenie mieści się cały pobyt: zakwaterowanie, wyżywienie, pełna terapia indywidualna i grupowa, opieka zespołu oraz comiesięczna superwizja pilnująca jakości leczenia. Nie dokładamy do tego osobnych opłat za pojedyncze sesje. Wśród prywatnych ośrodków w Trójmieście są to stawki z górnej półki - odpowiadają intensywności programu, czyli do 8 godzin terapii dziennie i pracy z jednym terapeutą prowadzącym przez cały pobyt. Wyższa stawka nie bierze się z dodatków hotelowych, lecz z liczby godzin pracy terapeutycznej, jaką pacjent dostaje każdego dnia.

Jak zacząć

Pierwszy krok to telefon pod numer 880 808 880. Umawiamy rozmowę kwalifikacyjną, dobieramy długość pobytu i ustalamy termin przyjęcia. Bardzo często dzwoni nie sam pacjent, lecz ktoś z bliskich - to normalne i równie dobry początek. Rozmowa niczego nie przesądza i jest dyskretna; można dopytać o wszystko, zanim w ogóle padnie decyzja.

Jak podjąć decyzję o leczeniu stacjonarnym

Najtrudniejszy w całym leczeniu bywa nie sam pobyt, lecz decyzja, żeby go zacząć. Mało kto podejmuje ją z dnia na dzień - zwykle poprzedzają ją miesiące wahania, obietnic poprawy i kolejnych powrotów do nałogu. Warto wiedzieć, że nie trzeba być w stu procentach pewnym ani gotowym, żeby zrobić pierwszy krok. Wystarczy uznać, że dotychczasowe sposoby nie działają, i sprawdzić, co dają inne.

Nie trzeba też czekać na życiowe dno. Im wcześniej ktoś sięgnie po leczenie, tym mniej szkód zdąży narobić nałóg i tym łatwiej wraca się do normalnego życia. Decyzję podejmuje sam pacjent - bliscy mogą pomóc ją rozważyć i przy niej towarzyszyć, ale nie da się jej skutecznie wymusić. Czasem ten pierwszy telefon wykonuje rodzina, a pacjent dojrzewa do pobytu dopiero w trakcie rozmowy.

Na drodze do decyzji najczęściej stają te same obawy. Większość z nich da się rozłożyć na czynniki pierwsze:

  • Przekonanie, że poradzę sobie sam - jeśli kolejne próby kończyły się powrotem do picia czy brania, to sam nałóg pokazuje, że w pojedynkę się nie udaje; pobyt daje to, czego brakowało, czyli kilka tygodni bez dostępu do substancji i stałe wsparcie.
  • Praca i obowiązki - kilka tygodni trudno wygospodarować, ale czynne uzależnienie i tak odbiera coraz więcej dni, zdrowia i relacji; leczenie jest próbą odwrócenia tego rachunku.
  • Wstyd i reakcje otoczenia - pobyt jest dyskretny, a dokumentacja chroniona; o leczeniu wie tylko ten, komu pacjent sam zdecyduje się powiedzieć.
  • Strach przed odstawieniem - najtrudniejszy fizycznie początek przechodzi się pod opieką, a w razie potrzeby poprzedza go detoks, więc nie zostaje się z tym sam.
  • Koszt - to realny wydatek, dlatego cena jest z góry jasna i obejmuje całość pobytu, bez dopłat za poszczególne sesje.

Żadna z tych obaw nie jest powodem do wstydu - są zrozumiałe i można je omówić podczas pierwszej rozmowy. To także część kwalifikacji: zanim ustalimy termin, odpowiadamy na wątpliwości, z którymi pacjent albo jego bliscy do nas dzwonią.

PYTANIA I ODPOWIEDZI

Ośrodek leczenia uzależnień Gdynia - FAQ

Najprościej: w ośrodku stacjonarnym pacjent mieszka przez kilka tygodni i każdego dnia uczestniczy w terapii, odcięty od dostępu do substancji, a w poradni przychodzi na pojedyncze spotkania z domu, najczęściej raz w tygodniu. Poradnia wystarcza, gdy uzależnienie nie jest mocno utrwalone i dom daje oparcie. Po pobyt sięga się wtedy, gdy głód jest silny, wcześniejsze próby zawiodły albo otoczenie utrudnia utrzymanie trzeźwości.
Nie. Pobyt w naszym ośrodku jest prywatny i dobrowolny, więc nie wymaga skierowania ani stania w kolejce - wystarczy telefon i rozmowa kwalifikacyjna, po której ustalamy termin. Inaczej jest w publicznej opiece całodobowej: przyjęcie na zamknięty oddział na NFZ wymaga skierowania do szpitala psychiatrycznego i wiąże się z oczekiwaniem.
Mamy dwie stawki, zależne od długości pobytu: 13 000 zł za cztery tygodnie (Intensywny Start) oraz 25 000 zł za osiem tygodni (Pełny Proces Transformacji). W każdej z nich mieści się wszystko - nocleg, wyżywienie, cała terapia indywidualna i grupowa oraz opieka zespołu. Nie ma dopłat za pojedyncze sesje, więc kwota jest znana z góry.
Do wyboru są dwie długości. Cztery tygodnie pozwalają przejść przez najtrudniejszy początek i opanować podstawy radzenia sobie z głodem. Osiem tygodni daje czas na głębszą pracę nad przyczynami nałogu i utrwalenie zmian - ten wariant proponujemy częściej przy długim stażu uzależnienia lub po wcześniejszych nawrotach. O długości decydujemy wspólnie podczas kwalifikacji.
Tak, do ośrodka przyjmujemy osobę trzeźwą. Jeśli w organizmie jest jeszcze alkohol lub inna substancja, najpierw potrzebne jest odtrucie - można je przeprowadzić u nas, a właściwa terapia zaczyna się po oczyszczeniu organizmu. Szczegóły ustalamy w rozmowie kwalifikacyjnej.
To częsta wątpliwość i nie trzeba rozstrzygać jej samemu. Pomocne sygnały to nieudane próby ograniczenia picia czy brania, leczenie ambulatoryjne, które nie przyniosło trwałego efektu, silny głód oraz otoczenie ciągnące z powrotem do nałogu. Najprościej zadzwonić i opisać sytuację - podczas rozmowy kwalifikacyjnej wspólnie ocenimy, czy pobyt stacjonarny jest właściwym krokiem, czy wystarczy lżejsza forma pomocy.
Tak. Pełna pewność i gotowość rzadko pojawiają się przed leczeniem - znacznie częściej dojrzewają dopiero w jego trakcie. Do podjęcia decyzji wystarczy uznać, że dotychczasowe sposoby nie działają. Pobyt jest dobrowolny, a wahanie nie jest przeszkodą, lecz typowym punktem wyjścia, od którego zaczyna się pracę z terapeutą.
Przyda się zapas rzeczy osobistych na kilka tygodni, leki przyjmowane na stałe wraz z informacją od lekarza oraz dokument tożsamości. Szczegółową listę i wszystkie praktyczne sprawy - od terminu po to, co zastanie się na miejscu - omawiamy podczas rozmowy przed przyjęciem, żeby pierwszy dzień przebiegł spokojnie.
BLOG

Dowiedz się więcej o leczeniu stacjonarnym w Gdyni

LOKALIZACJA

Jak do nas trafić Gdynia?

Nasz Gabinet Gdynia

Adres
Franciszka Sokoła 28
81-603 Gdynia
Godziny otwarciaPon - Nie: 8:00 - 20:00
Umów się teraz

Ośrodek leczenia uzależnień Gdynia

Zadzwoń lub umów się online

Nasi specjaliści są do Twojej dyspozycji. Skontaktuj się z nami, aby uzyskać profesjonalną pomoc.

Franciszka Sokoła 28, 81-603 Gdynia